Niedzwiad Mk.II
Forum Replies Created
-
AutorPosty
-
19 maja 2016 o 21:15 #31613
Niedzwiad Mk.IIParticipantJa już chyba jestem znudzony całym komiksowym szałem filmowym. Moje zblazowane zdanie jest takie: film jest w porządku, sceny walki są fantastycznie przeprowadzone, ale ogólnie mnie nie porwał.
8 listopada 2015 o 19:50 #2825016 września 2015 o 11:29 #27639
Niedzwiad Mk.IIParticipantZgadzam się z Bezelem. Tylko ja mu dałem 3/10.
To byłby genialny film gdyby był pastiszem z tanimi gumowymi dinozaurami.Bo to żal, że do tak gównianego scenariusza ktoś wyłożył taką kasę. Kolesie od Danger 5 mogliby stworzyć z tego magnum opus kiepskich filmów o dinozaurach.Moje ulubione momenty to „We need more teeth” i scena z slomo z raptorem biegnącym na ratunek. To zdefiniowało ten film.
17 sierpnia 2015 o 15:26 #27154
Niedzwiad Mk.IIParticipantWydaje mi się, że da się to wytłumaczyć tym, że agenci mogli przejmować dowolne ciała ludków-baterii i zamieniać je w agentów, co robili kilka razy w filmie. Więc takie zlanie ciała wchodziło w ten repertuar. Po wzięciu pilla user odcinał się od bezpośredniego łącza i agenci nie mogli go już modyfikować.
21 lipca 2015 o 22:29 #26681
Niedzwiad Mk.IIParticipantWłaśnie wróciłem z seansu.
Co mogę napisać o dziwo pomimo moich dość silnych obaw, zwłaszcza po odejściu Wrighta wyszedł jeden z lepszych filmów o superbohaterze ze stajni Disney-Marvel.
Jest śmiesznie, jest fajnie a co najważniejsze jest pomysłowo. Koncept gościa, który się zmniejsza pozwolił rozwinąć fantazję reżyserom i stworzyć coś świeżego niż oklepane Marvel w rajtuzach 101. Sceny Kingsajzowe są wyśmienite, zwłaszcza ostatnia walka. I pomimo odejścia z projektu Wrighta czuć tutaj jego rękę, zwłaszcza w scenach z udziałem Micheala Pena’y (łatwo wyobrazić sobie w jego miejsce Frosta). Można byłoby jeszcze dużo wymieniać, ale większość miodu to też spore spoilery.
Niestety film w niektórych miejscach kuleje, jak poczucie upływającego czasu, niby bohaterowie nie mają za dużo czasu, ale z drugiej strony wcale im się z niczym nie spieszy, pseudo naukowa paplanina, chronologia wydarzeń związanych z resztą uniwersum Marvela, niektóre decyzje postaci. Główny zły oczywiście obsysa, ale to już standard i raczej nie spodziewałbym się w przyszłości jakiejś poprawy w tej kwestii.
Dodatkowy props za dobór małej aktoriki do roli córki Langa. Chyba pierwsze dziecko w filmie, do którego zamiast wkurwiu czułem sympatię.
Oraz dla ludzi, którzy postarzali/odmładzali postacie w retrospekcjach. Nie wiem na ile to practical a na ile CGI, ale wyszło wyśmienicie.I Interstella wtf?
Ogólnie polecam, warto. Jeden z lepszych filmów od Marvela, może nie na poziomie GotG (może gdyby Wright to zrealizował) ale na pewno bardzo wysoko i zdecydowanie bardziej rozrywkowo niż Sravengers: Age of Boredom.
7 czerwca 2015 o 09:02 #25717
Niedzwiad Mk.IIParticipantNa mnie również Kung Fury nie zrobił takiego wrażenia jak się spodziewałem. Chociaż poprawię Cię, Kung Fury przenosi się w przeszłość żeby zapobiec maskarze policjantów przez Hitlera w teraźniejszości (tak na siłę można to wytłumaczyć). Ale masz rację film-filmik jest na to za krótki.
Danger 5 nawet z dużo słabszym drugim sezon, jest lepsze od KF.
Na plus KF są efekty specjalne i sceny akcji, tutaj się naprawdę postarali, niestety pozostaje uczucie, że reszta to po prostu kiczowate one-linery i klisze z lat 80 posklejane bez składu razem…17 maja 2015 o 23:39 #25437
Niedzwiad Mk.IIParticipantMiałem wrażenie, że ten film miał postawić hipotezę: Jaka będzie sztuczna inteligencja?
Taka jaką człowiek ją wykreuje. A więc, po obejrzeniu tego filmu stwierdzam, że zginiemy wszyscy zabici przez roboty debile.
A tak na serio, trailer do niego jest tysiąc razy bardziej ciekawy i lepiej przemyślany niż to coś. Nie czułem sympatii do żadnego z bohaterów, szczerze to cieszyłem się podczas kilku scen z ostatniego aktu tego filmu. Chappie nie przekonał mnie do siebie swoją dziecięcą naiwnością, ponieważ była wypaczona przez bandę debili zwących się Die Antwoort (zresztą ten film powinien się nazywać Die Antwoort: Product Placement). Po połowie w dupie miałem, czy przetrwa czy nie, to samo uczucie towarzyszyło mi w stosunku do reszty postaci. Główny bad guy, to była porażka jeśli chodzi o kreowanie postaci, z jednej strony kreowany na zazdrosnego współpracownika, zdradzający objawy fanatyzmu religijnego, tak naprawdę okazuje się idiotą-psychopatą. Niby ma to stać na przekór temu, że wcześniej reklamuje swoje dzieło, jako posiadające moralność pochodzącą od człowieka – pilota, co jednak w późniejszej fazie zostaje skontrowane z subtelnością kopa w jaja.
W sumie tak można skwitować ten film – brak mu subtelności. Krzykliwy, nieśmieszny, bez większej myśli. Bloomkampowi pewnie wydawało się, że poruszy w nim ważkie tematu ludzkie i sztucznej moralności, ducha w maszynie, pytanie pada, ale rozmywa się gdzieś w oparach absurdu, szybkiego tempa i okropnych południowo-afrykańskich akcentów.
Lepiej obejrzeć jeszcze raz „Krótkie spięcie” niż to.
Współczuję sobie piątej części Obcego. 🙁9 maja 2015 o 21:35 #25286
Niedzwiad Mk.IIParticipantMini recenzja
Avengers 2
Grają Ci sami co poprzednio, plus kilka nowych postaci i Paul Bettany, który w końcu mógł zobaczyć do czego podkładał głos przez kilka ostatnich lat.
O co chodzi: Ogólnie oglądasz Avengers 1.
Ogólnie jest ok, bez rewelacji. Już na pierwszy rzut oka widać, że CGI jest mocno nierówne w firmie i bardziej przypomina przerywniki ze średnich gier niż coś robione dla blockbustera. Fabuła to praktycznie kalka Avengers 1 z kilkoma zmianami. Film jest zdecydowanie za długi i widać, że Disney-Marvel zaczyna mieć problem z ogarnięciem całego uniwersum. Dla osoby, która chciała obejrzeć po prostu kolejną część Avengers a nie jest fanbojem wiele wątków w filmie będzie po prostu z czapy, bez wytłumaczenia.
Ultron ma fajny charakter ale jego motywacja to podstawowa klisza złowieszczego AI. Niestety nie ma co się spodziewać oryginalnej fabuły w A3, ponieważ to będzie kolejny bad guy próbujący zniszczyć Ziemię.3.5/5
Hail Hydra
Sorry za mało konkretów, ale prawie 3h w kinie mnie wymęczyło.
31 marca 2015 o 14:46 #24483
Niedzwiad Mk.IIParticipantFilm mi się podobał, nawet bardzo, zaczęło zgrzytać od momentu kwantyfikowalności miłości…
22 stycznia 2015 o 11:44 #23209
Niedzwiad Mk.IIParticipantZgadzam się z przedmówcą. Teraz tylko niech wyprodukują resztę serii…
20 stycznia 2015 o 17:33 #23162
Niedzwiad Mk.IIParticipantChodzi o sam fakt Danger 5, czy polskich napisów do Danger 5?
8 stycznia 2015 o 15:02 #23000
Niedzwiad Mk.IIParticipantObejrzałem. Klasyczny product placement Bay’a. W sumie tyle z tego zapamiętałem… Może na szczęście…
8 stycznia 2015 o 14:56 #22999
Niedzwiad Mk.IIParticipantJa im bardziej brnąłem w kinie w ostatniego Hobbita tym bardziej rżałem ze śmiechu. Ogólnie słabo, Jar Jar Alfrid, zdjęcia jak z filmów klasy B i seriali pokroju Xeny i Herkulesa, dialogi gdy nie prali się po ryjach, jak z latynoskiej telenoweli (łat iz low?), ogólny feel sesji RPG gości, którzy pierwszy raz zaczynają grać w papierowe role-play (każdy nazwany NPC rozwala 50 nienazwanych NPCów). Jakbym to miał oceniać jako Hobbita – 4.5/10, gdyby się nazywał Warhammer dałbym 6.5.
Ogólnie cieszyłem się, że się skończył i mogę rozprostować miednicę.23 sierpnia 2014 o 21:41 #20361
Niedzwiad Mk.IIParticipantObejrzałem – 🙁
Nie rozumiem pozytywnych opinii, słabe dialogi, dawno się tak nie śmiałem z niedorzeczności niektórych scen (np. ucieczka przed wielką falą i ukrycie się w knajpie ze szklaną ścianą, która wytrzymuje paręset ton wody). W dodatku albo w filmie są 2 Godzille albo scenarzysta miał wylew i zapomniał, że pogrzebał Godzillę pod budynkiem.
Pacific Rim będąc słabym filmem był fajniejszy niż to gów…
Tak rzeczę ja – Niedzwiad 😛12 sierpnia 2014 o 13:01 #20012
Niedzwiad Mk.IIParticipantNiestety Chris Pratt nie posiada charyzmy młodego Harrisona Forda.
-
AutorPosty