Ehehe, dokładnie, jakimś cudem różne studia w tym samym czasie wpadają na podobne pomysły.
Wielkim fanem komputerowych bajek nie jestem, ale akurat Pixarowskie do mnie trafiają. Ekipa z tego studia ma całkiem oryginalne pomysły i potrafi je przekuć w fajną opowieść. Choć Iniemamocni to w sumie ostra zrzynka z fantastic 4, ale jako nerd komiksowy wybaczam 🙂
No i mają specyficzny humor, taki hmm… lajtowy, nienachalny, nie ma salw śmiechu co minutę. Na wall-ego z przyjmnością się wybiorę do kina.
Niestety komputrowych bajek produkuje się teraz na kilogramy i celują w podobny target. I mało klasycznej animacji, very sad 🙁