The Elder Scrolls V: Skyrim

Homepage Forumy Od rzeczy Blubry The Elder Scrolls V: Skyrim

  • This topic is empty.
Viewing 15 posts - 31 through 45 (of 56 total)
  • Autor
    Posty
  • #5263
    Carbon Unit
    Member

    @Bezel
    No to fakt tu przegięli pałę z uproszczeniami, ja osobiście uwielbia wszelakie statystyki, tu nie ma nic poza journalem, ani nawet ile mapy odkryłem, tak jak choćby w Morro. Nawet ile pancerza nie ma, trzeba wejść do ekwipunku i tam masz. Z rasami to nie wiem, może i są różnice (ja gram imperialem, hybryda), tylko że mody na noc musowe, bo nie widzę sensu grania postacią która ma infrawizję, jak grając imperialem widzę wszystko w nocy tak, jak w dzień tylko ciemniej, to samo było w Fallout: NV. Po takim modzie wreszcie wybór takiej rasy pociągałby za sobą jakieś plusy. Na porządne mody przyjdzie poczekać, jak ostatnio patrzyłem to sama kosmetyka, typu lepsze tekstury, wyczyszczone panny itp. Nic godnego uwagi.

    #5264
    Carbon Unit
    Member

    Tu gamespot napomknął o pierwszych modach.
    [url]http://www.gamespot.com/features/gamespot-guide-to-modding-skyrim-6346415/?tag=topslot;title;1[/url]

    A tak (minimalnie) by wyglądał Skyrim jakby był robiony na PC:
    [url]http://www.skyrimnexus.com/downloads/file.php?id=607[/url]

    [url]http://www.skyrimnexus.com/downloads/file.php?id=603[/url]

    Screeny do powiększenia i porównania Vanilla vs modded.

    #5265
    Bezel
    Participant

    Wybrałem pełną wersję polską i muszę przyznać że nie jest źle. Wreszcie postacie zachowują się inteligentnie a nie stoją jak kołki – chodzą gestykulują i rozmawiają z innymi postaciami. Odnosi się wrażenie że uczestniczymy w czymś ważnym, że nie jesteśmy tylko biernym obserwatorem rozwoju wydarzeń w Skyrim. I nie ma tego zatrzymania czasu gdy rozmawiamy z konkretną postacią tak jak było w Oblivion-ie. Questy poboczne są ciekawe i wciągające.

    Podobnie jak w F:NV otrzymujemy na starcie nieopisaną umiejętność na poziomie mistrzowskim -mianowicie alpinizm :). Z urwisk o nachyleniu 80 -70 stopni schodzimy bez problemu nawet 500 m w dół bez utraty zdrowia. 🙂

    Co to zdrowia to czy na masterze nie odnawia się? Bo gram argonianinem i mi się zdrowie odnawia i nie wiem czy jest to kwestia ukrytej premii do rasy (w sumie jaszczurki nie?) czy średniego poziomu trudności?

    Z pierwszym smokiem walczyłem na 7 poziomie na normalu. O ile pokonałem go szyjąc z łuku z wieży gdy zajęty był strażnikami na dole, to gdy podleciał i mnie przysmażył ogniem to zrobiło się gorąco i musiałem się ratować miksturami :). Wydaje mi się że walka ze smokami to kwestia taktyki. A giganci na normalu też powalają postać jednym ciosem.

    Dla przykładu obrazek: pierwsze spotkanie z gigantem (po prawej wieża z której wcześniej ubiłem smoka):

    [url]http://imageshack.us/f/850/2011112300002v.jpg/[/url]

    #5266
    Carbon Unit
    Member

    Skrypty są całkowicie skurwione w Skyrimie, o ile w Obli zdobycie czegoś(tytułu) czy dokonanie czegoś epokowego skutkowało jakimś tam rozpoznaniem na danym obszarze, czy po rozmowie na jakiś temat, NPC "zapamiętywał" rozmowę, to tutaj rozmawiasz za każdym razem od nowa (niewiele jest takich co "pamiętają" ), po zostaniu Thamem Wintherrunu nikt o tym nie wie, choć według Jarla każdy teraz mnie rozpozna, NPC powtarzają te same kwestie milion razy, tu krok w tył do Obli (W F:NV grałem z 1-2 dni i wyłączyłem w diabły do czasu nadejścia modów zmieniających wszystko i jakoś do teraz się nie zabrałem za to, więc nie odniosę się do NV, ale z tego co widziałem, to dokładna kalka z F3 z uwzględnieniem przez Bethesdę kilku modów na starcie, np. na hard mode trzeba było żreć? czy mi się popieprzyło).
    Zdrowie owszem się odnawia, ale jest to tempo niezauważalne w czasie walki, poza walką nieco szybciej (to samo mana).
    Smok na Masterze (przynajmniej na początku) ubija Cie w 2-3 sekundy jak nie schowasz się przed ogniem, łuk jedyny sposób, albo podsunąć mu "mięso" w postaci strażnika i nawalać mieczem z boku.

    P.S. Tu chyba podałeś obrazek po spotkaniu z gigantem :]

    Edit: Mam tylko nadzieję, że nie ma żadnego level cap'a, bo mam już 25 lvl a klepie dalej misje w Winterrun. Moim zdaniem "nieco" za szybko się skille nabija, np. smithing mam już 70+… ( choć nabicie enchantingu to już inna bajka :] ).
    Czuję, że całej gry nie przejdę teraz tylko na mody poczekam.
    Ciekawi mnie jeszcze czy prędkość zdobywania skilli zależna od poziomu trudności i czy na wyższym jest zmniejszone, ponieważ żeby ubić byle kogo trzeba dużo więcej się namachać/naczarować, a jak wiemy każde użycie skilla podnosi go.

    Edit2: Zauważyłem, że jednak jest skalowanie postaci, nie takie chamskie jak w Obli ale jest. Wygląda to tak, że z wyższym levelem zaczyna się spotykać inne stwory, jak na początku były to wilki, kraby, lisy, to teraz Sabre Cat'y (duże) i niedźwiedzie a także trolle na górkach. To samo z bandytami, wcześniej chodzili w łachmanach, a po przebiciu 20 lvlu widzę już latają w Elven i Dwarven, tego k***a nie znosiłem w Obli i niestety to samo tu jest. Ehh. Gra stworzona dla tych, którzy nie zamierzają zajrzeć pod każdy kamień i do każdej jaskini, i znowu z opcją poprawy przez modderów, postarali by się np. za pomocą levela to zmieniać, niskie poziomy trudności – jest skalowanie, wysokie – nie ma, i byłoby wszystko OK..

    #5267
    Bezel
    Participant

    Tak w New Vegas na poziomie "Jestem hardcorem" trzeba było jeść, pić i spać.

    Czy ja wiem czy skryptowanie jest skurwione? Dołączyłem najpierw do Towarzyszy, przespałem się 10 h i poszedłem do jarla a strażnik przed bramą mówi: "Widziano cię z Towarzyszami. Kroczysz drogą honoru" (a wypełniłem u nich tylko 1 misje). Z drugiej strony inny strażnik mówi do mnie: "Solidna tarcza, żelazo zawsze mocne" czy coś takiego a miałem dwa miecze jednoręczne :D.

    Co do przeciwników – po niezbyt udanym spotkaniu z gigantem, podkradłem się cicho do ich obozu gdzie stały jakieś kufry. Doskakuje do zamka (czas się zatrzymuje – dziwne że tego poprawili), otwieram, zabieram stuff, giganci się na mnie rzucają, skok w cień głazu – jestem niewidoczny (a skradanie miałem na 28 pkt). Lol. Przynajmniej poprawili kretyńskie ciche criticale jak w NV – ubijam jednego najemnika ze snajperki, mózg ochlapuje drugiego – tamten nawet się nie ruszy, stoi jak gdyby nigdy nic. Teraz to przynajmniej przeciwnicy starają się poszukać intruza (czyli gracza).

    Wydaje mi się że liczba dialogów została zredukowana w porównaniu do Obliviona. Co wkurza mnie w NPC to że na na chama podbiegają do nas i gadają swoje kwestie gdy toczy się rozmowa związana z fabułą. Albo dzieci które są tak otwarte że zakrawa to na idiotyzm (chociaż w sumie dzieci są głupie). Nie wydaje mi się że jest to gra stworzona dla niedzielnych graczy – gdy zdobyłem pierwsze słowo smoków coś mnie tknęło żeby zobaczyć co jest za tymi runami na murze – patrze a tam kufer i urna :). Też gdzieś zauważyłem w korzeniach jakąś biżuterie.

    #5268
    Carbon Unit
    Member

    [quote][b]Bezel napisał/a:[/b]
    Z drugiej strony inny strażnik mówi do mnie: "Solidna tarcza, żelazo zawsze mocne" czy coś takiego a miałem dwa miecze jednoręczne :D.[/quote]

    No co się dziwisz, polskie tłumaczenie, w oryginale strażnik chwali Twój "good reliable steel" być może dodaje tam "armor", ale o tarczy na pewno nic nie ma tam.
    Edit:
    [url]http://imageshack.us/f/685/tesv2011112415502965.jpg/[/url]
    Tu tekst o armorze, szedłem z 2 mieczami i odniósł się strażnik do nich, akurat tu nie dali pupy 🙂
    Owszem zauważył jeden strażnik, że wszedłem do companion (bractwo?), OK to widział a to że jestem super szychą, odrodzeniem legendy po ubiciu smoka i Dragonbornem to już pies z kulawą nogą nie widzi.

    Faktem jest, że szperanie się opłaca, tam darmowa ruda z kamyczkiem, innym razem w jaskini pod wodą tunel ze skrzynką, o zielarstwie nie mówię nawet (na tym można nabić majątek w połączeniu z alchemią :] ). Gra na pewno nie dla niedzielnych graczy ale dla hardcore'ów też nie ( jeszcze 😀 ).

    #5269
    Carbon Unit
    Member

    Watch in HD:
    [url]http://www.youtube.com/watch?v=xE4uzGaQDQg&feature=related[/url]

    [url]http://www.youtube.com/watch?NR=1&v=mhTsFa4LV3E[/url]

    Pikne :]

    #5270
    kamill
    Participant

    No i nabyłem, gram i… jest ok, ale bez większych zachwytów. Fabuła nadal szczątkowa, jak w Oblivionie, ale tym razem przynajmniej odróżniam od siebie NPCów.

    Widoczki owszem ładne i Bethesda postarała się o parę uroczych technicznych drobiazgów, których dotąd w grach nie widziałem. Na przykład:
    – postać stojąca na schodach albo na nierównym terenie opiera się obiema nogami na ziemi a nie wisi jedną w powietrzu
    – przezroczyste obiekty (np. familiar) nie przeświecają same przez siebie (w DA przezroczystym ludzikom było widać zęby i gałki oczne, fuj)

    Cóż z tego, skoro sterowanie nie dość, że arcyniewygodne przez bezrefleksyjne zerżnięcie z konsoli, to jeszcze pełne błędów i niekonsekwencji (akceptacja raz przez [i]E[/i], innym razem przez [i]Enter[/i], innym razem tylko myszą…).

    A, i refleksja: Morrowind był skokiem technologicznym w stosunku do Dagerfalla, Oblivion był skokiem technologicznym w stosunku do Morrowinda, Skyrim… tu skoku nie ma. Rozwiązania są w sumie te same co w poprzedniej odsłonie, tylko bardziej wypieszczone. Rozwój techniki zwolnił, czy coś?

    #5271
    Bezel
    Participant

    @kamill

    Rzeczywiście sterowanie jest niewygodne i typowo konsolowe, podobnie jak system awansu i umiejętności. Wydaje mi się że autorzy Skyrim wzięli to co najlepsze z Oblivion-a i wymieszali z Morrowind. Np. dobrze że zrezygnowano z umiejętności atletyka – w Morrowind chodziliśmy z żółwim tempem, zamiast tego jest możliwość szybkiej podróżny i jazda konno (no i sprint). Dobrze że zrobili rozłam na bronie dwu i jednoręczne – nie muszę się teraz zastanawiać czy lepiej inwestować broń obuchową, sieczną, kłującą a może małą bo szybsza a może dużą bo zadaje więcej DMG itp.

    Co do skoków technologicznych – w życiu nie widziałem tak dobrze zrobionych jaskiń, lochów, tuneli, kopali itd. Poza tym grafika w RPG-ach to tło dla fabuły, ciekawych questów i interesującej historii.

    #5272
    Carbon Unit
    Member

    @kamill
    A ile ja już się nagadałem o tym jak to konsole rujnują wszystko, wreszcie ktoś poza mną zauważył, że konsole od paru lat wstrzymują jakikolwiek postęp, chyba że postępem nazwać krok wstecz. Można by się cieszyć tym, np. gdyby w grach przez to wymagania nie rosły, niestety, gry wyglądają jak 3 lata temu a wymagania często 2 razy wyższe.
    Przy okazji Skyrima, to nawet na mainstreamowych stronach o grach można znaleźć opisy że grafika niczym sprzed 5 lat.

    @Bezel

    Owszem RPGi to fabuła, tabelki, historia, czasem siekanina, ale Bethesda od zawsze tutaj gromiła nawet FPS-y, najlepszy przykład Morrowind, wychodząc pozamiatał graficznie wszystko. W Skyrimie przyroda wygląda pięknie ale tylko z daleka, z bliska są chamsko niskiej jakości tekstury, o domach i skałach to się nie wypowiadam, wystarczy zajrzeć do modów, które wyżej podałem, pierwszy lepszy modder potrafi to zrobić lepiej, znaczy nie tyle potrafi, co zrobił, a czemu tak jest wiadomo.
    Co do sterowania, to mnie wk****a bardzo opóźnienie, po ciosie postać "stoi" przez jakąś sekundę, przy czym przeciwnik nie ma takich opóźnień, więc często wykonując power attack, albo dual attack, przeciwnik się składa a i tak potrafi po tym wcześniej niż nasza postać zareagować.
    Niekonsekwencja w klawiszach wyboru kosztowała mnie już wiele k***w i czasu, przy wkładaniu i wyciąganiu przedmiotów ze skrzyń/beczek, raz jest E użyte a raz R, pomyl się to wszystko zbierasz i układanka od początku, co w przypadku posiadania 100 przedmiotów zajmuje, pomyl się znowu… :]
    Dobrze że load trwa 2 sekundy, bo inaczej bym rzucał po ścianach myszką.

    #5273
    Bezel
    Participant

    @Carbon Unit

    System walki jest jakiś dziwny (mówię o walce bronią białą). Wydaje mi się że enemy NPC nie obowiązują takie same zasady fizyki walki jak gracza. Można wnioskować NPC że wyprowadzają ataki szybciej i co najważniejsze nie robią tego w miejscu – np. wyprowadzając power attack w stronę przeciwnika stoję w miejscu i nie mogę się ruszyć WTF? W Oblivion-ie było lepiej to zrobione – wyprowadzam potężny atak do przodu, cofam się + kursor w prawo=siek z prawej strony.

    Masz rację – tekstury z bliska w Skyrim to straszna walka kwadratów (ale RAGE nie przebiją). Lasy, pola są dla mnie bardzo dobrze zrobione.

    Dobrze prawisz o wkładaniu/wyciąganiu przedmiotów z beczek, kufrów, ciał itd. Używa się do tego LPM i <R>. Już w NV było to lepiej rozplanowane – dwa okienka ze stuffem: moje po lewej i obiektu po prawej i wiem gdzie co wrzucam. No i przydało by się żeby zamiast używać suwaka przy większej ilości przedmiotów wystarczyłoby wcisnąć odpowiednią cyfrę. I nie wiem dlaczego qwa przycisk myszki nie zawsze wybierze wskazaną przeze mnie opcję (np. wybieram <strój> podczas handlu a otwiera mi się menu z bronią bo akurat było to oznaczone strzałką – podobnie jest podczas rozmowy).

    #5274
    Carbon Unit
    Member

    Nie używaj guzików myszki, ja używam scrolla do przewijania i "w" i "s" do wybory "a" i "d", do potwierdzeń "y" itp. myszkę tylko tam gdzie trzeba, lepiej i szybciej to tak działa. Dialogi to tez dramat :). Ostatnio wyskoczyło na mnie 3 bandytów a tu koleś z boku podchodzi do mnie i zaczyna gadać, otwiera się dialog a ja dostaje pi*dy od bandytów 🙂

    Niemniej jednak Skyrim RULEZ :]

    P.S. Ze skalowaniem to już sam nie wiem, teraz znowu raz cieci spotykam, raz koksów, raz wilk raz troll, nie wiem już sam 🙂

    #5275
    Bezel
    Participant

    Na interii.pl też dali 10/10 i też uważają za minus zbytnie uproszenia w kwestii RPG.

    [url]http://gry.interia.pl/x360/news/the-elder-scrolls-v-skyrim,1726400,4046[/url]

    #5276
    Rif Starfire
    Participant

    Konsole wstrzymują rozwój gier? Platforma PC została jak nigdy olana przez graczy, gierki na nią sprzedają się w śladowych ilościach (pomijam fenomen WoW, Sims i produkcji FB). Należałoby dziękować, że konsole zapewniają zysk producentom i jeszcze jacyś chcą robić porty na PC. Rozwój kosztuje, a gracz PC nie głosuje na rozwój swoimi pieniążkami (mimo, że otrzymuje gry taniej). Wyjdzie nowa generacja konsol, technika pójdzie do przodu, także wersje PC staną się ładniejsze (z czasem) i coś się zmieni? Nie, dalej gracz PC będzie pierdolił farmazony, by usprawiedliwić swoje złodziejstwo.

    #5277
    Carbon Unit
    Member

    Jakoś rozwój szedł pełną parą zanim konsole opuściły Japonię, i to prawdziwy rozwój, rozwój bazujący głównie na grach na PC, nowe kart graf po co są tworzone? Żeby nowe gry udźwignąć a potem te karty do konsol są wkładane (XBOX), więcej ludzi dalej gra na PC (wszyscy których znam, którzy mają konsole mają też PC, na odwrót nie można powiedzieć tego samego), tylko jak wspomniałeś istnieje piractwo, gdzie na rynku PC to więcej niż sprzedaż pewnie, więc sprzedaż jest po stronie konsol. Nie chcę maglować znowu tematu, przeciętny użytkownik konsol to imbecyl w porównaniu do przeciętnego (kiedyś) użytkownika PC. A na konsolach piractwo ma się równie dobrze i konsolowcy wcale tacy porządni nie są, tylko większość z nich nie wie co to daemon tools albo chip do konsoli, albo ma 10 lat i mama kupuje grę w czasie wizyty w markecie, zamiast jak kiedyś na boisko latać za piłką, to cały powód że kupują oryginały. Mam znajomych z PS2 co po kilkaset DVD z grami mają, jak się to ma do kupowania gier? Na Ps3 nie ma piractwa czy na Xboxa? A ci co się znają to mają po 2 konsole, jedna do oryginałów do grania po sieci, druga do piratów, więc to tyle na temat pieprzenia o piractwie na PC a legalu na konsolach.
    Co do rozwoju to konsole w żadnym stopniu nie rozwijają gier, jedynie rynek gier, ale konsolowy, to jedyne co można im przyznać, ja osobiście mam w dupie gry z konsol, same w sobie są chujowe, a jako porty to większość z nich się do kibla nie nadaje nawet, sterowanie gorsze w latach 80 tylko było, np. Dead Space po pół godziny wyrzuciłem, Gods of War na padzie nie udało się ustawić kierowania mimo długiego grzebania po sieci, nuby odpowiedzialne za porta chyba nie wiedzą, że istnieją inne pady niż analog z xboxa, gra do kosza. Wszelkie nowe technologie (poza jakimiś chujowymi matami, np. move'ami i innymi gadgetami na konsole) powstają na PC. Więc za rozwój płacą gracze PC i użytkownicy biurowi, oni płacą za nowe procesory, karty graficzne i rozwój internetu, a nie jak twierdzisz konsolowcy, pomyśl dwa razy zanim powtórzysz taką bzdurę i będziesz obrażać innych. Wyprodukowanie nowej gry to nie rozwój, zwłaszcza takiej, która nic nie wnosi jak 99% gier obecnie. Rozwojem to był Doom, Quake, Ultima Online, WoW itp. Każde coś wnosiło, to 3D środowisko, to ruch w pionie, albo sieciową rozgrywkę, ale dopracowanie do perfekcji ruchu po sieci, a nie jakieś kaszany z konsol, które uczą tylko wcisnąć X w odpowiednim momencie, żeby skrypt zadziałał.
    Co z tego, że wyjdzie nowa generacja konsol, ale przez 5 lat wstrzymywała jakikolwiek rozwój, ona też się zestarzeje i co? Znowu zastój.

    Poza tym to temat o TESie a nie o gównianych konsolach, ja tylko odniosłem się do tego, że Skyrim został wykastrowany ze względu na ograniczenia techniczne konsol i to fakt, więc ja nie wiem z czym polemizować chcesz, ja nie zaczynam tematu PC vs konsole, dałem se już z tym spokój.

Viewing 15 posts - 31 through 45 (of 56 total)
  • You must be logged in to reply to this topic.