Avatar
Homepage › Forumy › Na naszych ekranach › Filmy, filmy, filmy › Avatar
- This topic is empty.
-
AutorPosty
-
20 sierpnia 2009 o 21:12 #3279
Craven
Member[quote][b]Rif Starfire napisał/a:[/b]
na tyle, że prędzej uwierzę w Gungan i pilotów podów na Tatooine niż w kocie avatarki :)[/quote]Wow. 😮 Serio?
20 sierpnia 2009 o 22:00 #3280Torturr
Member"Coś jest nie tak" – to myśl która cały czas była w mojej głowie podczas oglądania trailera. Zastanawiałem się czy może to żart jakiś. Niektóre sceny są kozackie ale za Navi… Baśń. W dodatku niektóre ujęcia wyglądają jak niedorobione. Ci obcy nie mają łopatek, anatomia leży (a ze sa bardzo humanoidalni, tłumaczenia że to obcy są bezpodstawne), wyglądają jak z plasteliny. Z kolegami z pracy wychwytywaliśmy takie słabizny. A że pracujemy w branży, to tym bardziej nas dziwiło że zdarzały się słabe elementy. Na zbliżeniach obcy wyglądają znośnie. Ale w szerszym planie to jakiś plastik. Nawet mechy, metalowe obiekty wyglądają jak z szarej modeliny. Transformers pokazał jak da się zrobić metal. Mimo wszystko liczę ze film w całości się obroni.
20 sierpnia 2009 o 22:04 #3281Torturr
MemberA mechy były zajebiste w matrix rewolucje. Te plastikowe zabawki trochę śmieszą.
20 sierpnia 2009 o 22:34 #3283derek
Memberok, po kolei (oceniam tylko tizerek 1080p):
– avatary… matko, tragedia. wyglądają jak nie przymierzając skrzyżowanie zmutowanego kucyka pony z wojownikami pocahontas. kilka miechów temu marudziłem, ze samice na concept artach przypominały anorektyczne modelki z ogonami; teraz zaś – zestawiając je z tymi niedorozwojami z tizerka – dochodzę do wniosku, iż przesadziłem: pierwotne (fejkowe?) rysunki przedstawiały smukłe, groźne i niebezpiecznie seksowne istoty, podczas gdy to, co dzisiaj zobaczyłem, jawi się niestety przekomicznie i dziecinnie;
– CGI: na początku James zapowiadał przewrót pałacowy i mega rewoltę wizualną; potem stopniowo wycofywał się rakiem z szumnych zapowiedzi, twierdząc, że raptem parę scen przejdzie do historii (i pewnie przejdą – nie mam powodów, by w to nie wierzyć, zważywszy, iż ludzie na comic-conie oglądali 'avatara' w trzech wymiarach). po obejrzeniu tizerka wnioskuję jednak, że z wielkiej chmury mały deszcz – dla mnie to jest intro do crysisa + far crya + unreal tournamenta 3; zero czegokolwiek, co mogłoby spowodować ejakulacje; być może w super duper okularkach 3D świat prezentuje się bardziej na serio i realistycznie, ale to, co ujrzały moje gały, da się podsumować krótko: gra komputerowa ze wszystkimi wadami "komputerowości";
– zwiastun sprawia wrażenie bezjajecznego: gdyby nie morda i spojrzenie stephena langa, to bym pomyślał, że to jakaś kreskówka do poduchy jest; brakuje mi w tym wszystkim męskiej ręki, epy, jaj, czegoś ze stemplem "kurwa, to ja, JC, zrobiłem Termka i Aliens – kto mi podskoczy?"; jakby James stracił cojones, poszukując jezusa i oglądając rybki przez lufcik batyskafu; na tę chwile całościowo mam skojarzenia nie z epickim sci-fi, lecz z pocahontas, smurfami i innymi pierdami; kurna, infantylne to trochę w ciul;
to w sumie byłoby na tyle z mojej strony. być może z deczka za ostro pojechałem po 'avatarze'. prawda jest bowiem taka, że nie śliniłem się specjalnie na myśl o nowym filmiku Jamesa. czegoś takiego nie spodziewałem się jednak ujrzeć – czegoś tak bajkowego i odbiegającego od standardów, które uznaję za akceptowalne; wiadomo, że na 'starship troopers' tudzież inne genialne, krwawe i chore chujstwo szans nie było żadnych, no ale kurde takie banialuki? jazda na koniku, a na niebie księżyc? fluorescencyjne, latające pajączki? co ja jestem? 10 lat już dawno skończyłem. tak czy siak, film pozostaje dla mnie wielką niewiadomą. mam poważne i uzasadnione obawy, czy zniosę seans psychicznie. aż się prosi, żeby rozjebać z miniguna ryj jakiemuś niebieskiemu retardowi, żeby trochę epy nadać przedsięwzięciu.
no i oby nie było ładowania do łbów eko-socjalistycznego przesłania z cyklu "kochajmy się wszyscy i ratujmy planetę".
20 sierpnia 2009 o 23:09 #3284Buffalo Bill
MemberZwiastun średni.
W zasadzie mógłbym się podpisać pod postem dereka, z wyjątkiem podpunktu o CGI , bo o ile mnie pamięć nie myli (a to się czasem zdarza) James nigdy nie mówił o tych efektach, że są hiperduperultrarewolucja. Poza tym kilka ujęć wygląda naprawde świetnie w HD.
I też mi nie leży ten baśniowy klimat, ale chuj z tym. Od dawna wiadomo było że nie będzie to jakieś krwawe poważne kino scifi, Cameron robi film w takim, a nie innym stylu i trzeba się z tym pogodzić. A to czy film będzie dobry to już zupełnie inna para kaloszy.
Ogółem zwiastun ostudził mój entuzjazm, ale wierzę, że film będzie 10x zajebistszy. Bo to Cameron.
21 sierpnia 2009 o 07:04 #3285podloopom
Participant[quote][b]derek napisał/a:[/b]
no i oby nie było ładowania do łbów eko-socjalistycznego przesłania z cyklu "kochajmy się wszyscy i ratujmy planetę".[/quote]właśnie
skoro już wszyscy na całym świecie zgodzili się co do tego że navi wyglądają gorzej niż smok w wiedźminie, możemy przestać pastwić się nad oprawą wizualną filmu i skupić na lewackiej fabule 😀 😀 😀
21 sierpnia 2009 o 08:02 #3286Rif Starfire
ParticipantFabułka pewnie będzie strzelać banałami – Sully błąka się po Pandorze zafascynowany fauną i florą, a także tutejszą laską, która pokaże mu jeszcze więcej (w wersji reżyserskiej). Tymczasem zły porucznik będzie robił brutalną kolonizację z wypalaniem lasów i zajeżdżaniem machami kosmicznych elfów. Te zbiorą się w tipi i rozpoczną walkę o freedom, w tle przewijać się powinno love story i Sully ruszy przeciwko ziemskim ziomalom. Na koniec główny zły w mega mechu zostanie pokonany przez elfa z nożem, jego kompani przekonają, że robił im wodę z mózgu i wszyscy wpadną sobie w ramiona 🙂
W sequelu najazd na Pandorę zrobi tajemnicza rasa alienów 🙂21 sierpnia 2009 o 09:24 #3287Nexus
MemberW sequelu niebiescy zmierzą się z ewokami o miano prawdziwych kosmicznych ekoterrorystów ;). Ale z każdym obejrzeniem trailer bardziej mi się podoba – po prostu spece od marketingu przegięli z nakręcaniem atmosfery i zadziałało to w drugą stronę.
[url=http://www.enthral.eu/post/168049203/avatar-the-game-gamescom-09-reveal-gameplay]Tutaj tizerek gierki, widać trochę więcej stworów.[/url] Wygląda na kolejnego filmowego gniota; szkoda, że nie zrobili gierki na silniku Crysisa…21 sierpnia 2009 o 10:29 #3288
MIKETParticipant[quote][b]Rif Starfire napisał/a:[/b]
Fabułka pewnie będzie strzelać banałami – Sully błąka się po Pandorze zafascynowany fauną i florą, a także tutejszą laską, która pokaże mu jeszcze więcej (w wersji reżyserskiej). Tymczasem zły porucznik będzie robił brutalną kolonizację z wypalaniem lasów i zajeżdżaniem machami kosmicznych elfów. Te zbiorą się w tipi i rozpoczną walkę o freedom, w tle przewijać się powinno love story i Sully ruszy przeciwko ziemskim ziomalom. Na koniec główny zły w mega mechu zostanie pokonany przez elfa z nożem, jego kompani przekonają, że robił im wodę z mózgu i wszyscy wpadną sobie w ramiona 🙂
W sequelu najazd na Pandorę zrobi tajemnicza rasa alienów :)[/quote]iiiiii juz nie musze isc do kina. Dzieki za zaspojlerowanie calego scenariusza tej!! :@
😉
21 sierpnia 2009 o 15:54 #3290yuti-ra
Memberskoro już wszyscy na całym świecie zgodzili się co do tego że navi wyglądają gorzej niż smok w wiedźminie, możemy przestać pastwić się nad oprawą wizualną filmu i skupić na lewackiej fabule 😀 😀 :D[/quote]
Nic nie wygląda gorzej niż smok w wiedźminie 🙂
21 sierpnia 2009 o 16:06 #3291derek
Member[quote]skoro już wszyscy na całym świecie zgodzili się co do tego że navi wyglądają gorzej niż smok w wiedźminie, możemy przestać pastwić się nad oprawą wizualną filmu i skupić na lewackiej fabule smiley smiley smiley[/quote]
jestem za!
wszystkie cywilizacje powinny się kochać i żyć w harmonii. wszystkie rasy są równe i winny dążyć do zaspokojenia potrzeb swoich obywateli. nie od dziś wiadomo, że demokracja to najlepsza rzecz na świecie, dlatego navi porzucą swój dotychczasowy plemienno-prymitywny model ustrojowy i przyjmą model cywilizowany. zły stephen lang, zanieczyszczający planetę obcych i karczujący lasy deszczowe oraz emitujący do atmosfery CO2 zostanie upokorzony i zabity. na jego gnijącym trupie wykiełkuje drzewko, u stóp którego spotkają się: ekolodzy, dobrzy komandosi wierzący w demokrację oraz starszyzna plemienna navi. główni bohaterowie pobudzeni demokratyczno-kolektywnym entuzjazmem pocałują się jak w the abyss na tle różowego nieba. potem, już na samym końcu, wódz plemienia proklamuje powstanie Intergalaktycznej Unii, łączecej planety drogi mlecznej z siedzibą w Waszyngtonie. the end.
w części drugiej Avatara będziemy śledzili losy powstawania Konstytucji Intergalaktycznej Unii, liczącej 45 000 stron i 23 000 przypisów oraz poprawek. oczywiście na drugim planie zażarta wojna dwóch frakcji i znowu rewolucyjne efekty 3D!
21 sierpnia 2009 o 16:35 #3292Frasier Crane
Member[quote][b]Craven napisał/a:[/b]
D9 obszedł całą górę wyzwań i na tym ma szansę wygrać z Avatarem, który prędzej dostanie statuetkę za film animowany :P[/quote]
D9 miał bodajże 10 razy mniejszy budżet… Obawiam się że Avatar będzie wgniatał tylko w full wypas kinie. Ogólnie, to zachwycony jakoś sczególnie nie jestem, pisałem w kom. do trailera. Mam nadzieję, że moje postrzeganie jest złe.21 sierpnia 2009 o 17:09 #3293podloopom
Participantdobra, to na świeżo po pokazie kinowym (raczej bez dużych spojlerów)
Co do efektów:
jeśli po obejrzeniu trailera miałem jakieś wątpliwości i zastrzeżenia, to materiał 3D całkowicie mnie ich pozbawił. Wizualnie film wymiata. Po kilku sekundach akcyjki w lesie zapomniałem że mam do czynienia z animowanymi postaciami i po prostu jak małe dziecko cieszyłem się atakującymi mnie obrazami. Mimika twarzy i odwzorowanie ruchu jest niesamowite. Avatarowa Sigourney Weaver i Neytiri rozpierdalają na atomy. Nawet jeśli to nie rewolucja, to o kilka długości przed wszystkim co do tej pory widziałem w kinie.
co do historii i postaci:
odprawa: Col. Quatritch od samego początku nie pozostawia wątpliwości, że jest najtwardszym skurwysynem jakiego nosiła matka ziemia. Ciosem żuchwy prawdopodobnie zabija muchy w locie. Jestem całym sercem za tą postacią i do końca będe wierzył, że Cameron żartuje i to wcale nie będzie proekologiczna bajka tylko porządny film o tym jak Stephen Lang i jego chłopacy mają fajne przygody na obcej planecie 😀
dzungla: Cameron raczy nas oklepanym filmowym żartem a potem na'vi od samego początku nie pozostawiają wątpliwości że są bandą hipisów kochających przyrodę
urywki z bitwy na łuki i strzały versus działka 30 mm: całym sercem kibicuje naszym 😀 😀 😀
21 sierpnia 2009 o 17:44 #3294Atue
Participant[quote]Po kilku sekundach akcyjki w lesie zapomniałem że mam do czynienia z animowanymi postaciami[/quote]
Pytanie: Czy to zapomnienie wynika z faktu iż prawdziwi aktorzy znikają z pola widzenia i człowiek przyzwyczaja się do ogólnej sztuczności (ale nie w sensie jakościowym) czy też raczej jakość efektów powala i zaciera granice pomiędzy niebieskimi a Ziemianami?
21 sierpnia 2009 o 17:49 #3295Sasquatch
Member@podloopom – napisz coś o samym efekcie 3D. Jak to wyszło w praktyce tj. technicznie, czy to bardziej efekt głębi (akwarium), czy wylatujące z ekranu bzdety?
-
AutorPosty
- You must be logged in to reply to this topic.