3 sezon był mega dziwny, tak do połowy to było najlepsze postapo z zombiakami, jakie widziała ziemia. Ale od momentu, kiedy zaczynają skupiać się na wątku Andrei i Gubernatorze coś zaczęło siadać (z wyjątkiem odcinka 10, z czarnym-surwiwalistą). Finał to w ogóle kuriozum, nie ma nawet grama tego pieprznięcia, co zakończenie wątku więzienia w komiksie. W 4 sezonie nowym showrunnerem ma być gościa od wspomnianego 10 odcinka i mam nadzieję, że kolejna seria utrzyma poziom tego zacnego epa.
Poza tym fakt, z Maggie dobra dupa jest:)