RDA strasznie ten serial ciągnął do przodu. Ogólnie do 7 sezonu się fajnie ogląda. Potem fabularnie już zaczyna kompletnie siadać.
W 9 sezonie zamiast RDA [wybacz za spojler] dochodzi dwójka aktorów z Farscape [Ben Bowder, oraz Claudia Black] – no niestety mimo, ze aktorzy z nich fajni postacie mają beznadziejnie rozpisane i jest tragedia.
momentami lekka farsa wychodzi jak scenarzyści nie wiedzą z jakim przeciwnikiem powinni teraz walczyć.
SG1 jak serial tak do oglądanie na wieczór, na rozluźnienie spoko. Nic ambitnego jednak z drugiej strony to nie jest.
Antalntis – jeszcze bardziej amerykańskie [i momentami debilne] niż SG1, ale tak samo bym je podsumował jak SG1 powyżej. Z ciekawostek jest to jedyny serial scifi jaki oglądałem, w którym sceny walki wręcz są dobrze zrealizowane.
universe wolę przemilczeć, bo to tragedia jest.