Sensei Seagal: Lawman
Homepage › Forumy › Na naszych ekranach › Seriale › Sensei Seagal: Lawman
- This topic is empty.
-
AutorPosty
-
9 stycznia 2010 o 08:24 #3755
John J AdamsKeymasterA mogę zapytać jakiej klasy są łapani przez Senseja podejrzani? Czy to np. boss mafii na całe zachodnie wybrzeże, czy też narkoman w melinie?
9 stycznia 2010 o 11:22 #3757Lord New Age
Participant[quote][b]Frasier Crane napisał/a:[/b]
DAłoby się tego uniknąć przenosząc szoł np. na Alaskę.
[/quote]Tez niepoprawie politycznie. Na Alasce Sensei polowal by na zlych indian alkocholikow.
9 stycznia 2010 o 14:41 #3760Frasier Crane
MemberCo do badgejów to z tego co słyszałem to raczej nic specjalnego, jednakże sądzę że to zakonspirowani ivil overlordsi, pokroju Dr. No co najmniej. W pierwszym odcinku jest co prawda bomba – pościg za armed suspect zakończony testem z zakresu fizyki (zatem jest to także szoł edukacyjny) na przewodnictwo elektryczne ciała ludzkiego, są też interwencje domowo-pijaczkowe (gdzie od razu ludność chce autografy Sensei). Jednakże widać jaki postrach wśród przestępców zasiała wiadomość o działaniach Sensei – podczas low-speed chase na piechotę badgej ze strachu zgubił komórkę (ze swoim zdjęciem…) i nie jestem pewien, ale chyba też broń. Warto wspomnieć, że jeden z zatrzymanych miał prawie Jasonową maskę w kieszeni, zatem dopatrywałbym się tutaj potencjalnych wątków nadprzyrodzono-horroro-scifi. Szoł jest sprawnie filmowany, częstym motywem jest zoom na oblicze Sensei a nastepnie na przechadzające się chodnikami jaskrawe podkoszulki przy bliższych oględzinach okazujące się być noszone przez ludność miejscową dostosowującą swoje maskowanie do panujących warunków (tak jak drapieżne ryby głębinowe ze światełkami) – poczucie zagrożenia jak nie przymierzając w Iraku.
Co do eksportu szoł w inne miejsce, słusznie Alaska to nie najlepsze miejsce, choć osobiście obawiałbym się potencjalnych konfliktów rangi międzynarodowej gdyby Sensei chciał ścigać rosyjską mafię po sąsiedzku. Z drugiej strony potencjalny pościg psami zaprzęgowymi byłby wart wszystkiego. Może zatem… Kanada? Nie, za dużo Muzułmanów :-(. Ostatecznie stan Vermont byłby chyba najlepszy, nie tylko największy procent białej populacji (którą możnaby bezkarnie bić i aresztować), ale też w przerwach Sensei mógłby recenzować sery co skończyć mogłoby się nawet spin-offem jako szoł kulinarne.
9 stycznia 2010 o 21:04 #3762pawel_z_wrocka
ParticipantNajlepsze jest jak sensej uruchamia swój zmysł senseja i wyczuwa przestępców (czemu towarzyszą odpowiednie tricki i muzyka).
Trochę mniej fajne, kiedy okazuje się, że owi przestępcy to dwóch nastolatków, których jedyną przewiną jest to, że siedzieli w samochodzie. Nie ma jak podręczyć trochę niewinnych Murzynów, nie, Stefan?
Generalnie bohaterów jest dwóch – Stefan i jego Ego. Przy czym rola Ego jest ważniejsza.
Cytat: "This gentleman is not a very good practitioner of zen" (o czarnym kolesiu zatrzymanym za bójkę na parkingu, który nogami wybił szybę w radiowozie).
-
AutorPosty
- You must be logged in to reply to this topic.