Blade Runner na konkrecie!!!
![]() |
| Otwieram drzwi i wzbudzam respekt |
Kolejny news w temacie wyczekiwanego filmu w universum Blade Runnera
Ridley udzielił wywiadu The Wall Street Journal, w którym stwierdził iż film „powinien być sequelem” – co na razie rozwiewa tezy o para-prometeuszowskim prequelizmie. Na tym etapie reżyser przesłuchuje potencjalnych scenarzystów, a cały projekt jest już ponoć mocno zaawansowany.
Scott oznajmił też, że w filmie nie pojawi się Deckard – co może też mieć związek ze stosunkiem Harrisona Forda do reżysera i w ogóle całego Blade Runnera…

A jaki jest tenże stosunek? Wybaczcie, jeśli nie wiem jakiejś oczywistości, ale jestem ciekaw. Było coś w tym temacie na ZP?
Nie pamiętam czy było, ale generalnie jest dożywotnio obrażony na BR, Scotta i fandom tychże, uważając całość za denny film.
Ale w dodatkach nie wypowiadał się zawsze tak krytycznie 😀
Dzięki.
[url]http://www.cinemablend.com/pop/Harrison-Ford-Hates-Blade-Runner-5043.html[/url]
Dzieki jeszcze raz:)
Oj, Gwiezdnych wojen też nie lubi.
Może chociaż to o amiszach lubi.
Restauracji syna też zapewne nie lubi.
Ford ma negatywny stosunek do filmu przez względu na tryb produkcji i decyzję o dograniu voiceoveru w postprodukcji, nawet w linku podanym przez JJ Adamsa stoi: "And I was obliged to do the voiceovers for people that did not represent the director's interests."
Czyli że bardziej wkurzał się na producentów niż na Scotta, chyba. 🙂
Słabo mi…
Co by tu jeszcze spieprzyć, Panowie? Co by tu jeszcze?
Z dodatków blu-rayowych podobała mi się scena w której podczas nagrania voiceoverów koleś gnoi Forda, a ten potulnie odwala swoją robotę 🙂