Obrazek z Warm Bodies!!!
OK, jestem w stanie pojąć, że romans z wampirem nie każdy musi odbierać jako nekrofilię – zwłaszcza, jeśli tenże wampir jest wampirem tylko z nazwy. Natomiast w przypadku Warm Bodies ocieramy się o dosłowne współżycie z nieboszczykiem (ciekawa fraza) i ciężko zinterpretować to inaczej.
Twór ten jest ekranizacją powieści Isaaca Mariona pod tym samym tytułem. Opowiada o o przygodach niejakiego R (Nicholas Hoult), który jest dobrym zombie i właściwie człowiekiem. W świecie zaatakowanym przez zarazę zamieniającą ludzi w zombies znajduje on miłość w osobie Julie (Teresa Palmer). R ratuje ją przed innymi zombies i jeszcze gorszymi Boneyami i rodzi się między nimi uczucie. Całość kręci Summit Entertainment, znany z wiadomej sagi.
Krótko mówiąc: WTF. Pierwszy obrazek poniżej.
![]() |

przecież już w Return of the Living Dead III był wątek romansowy między żywym, a umarłą 😀 (łącznie ze 'scenami')
Noo, a w Martwicy Mózgu był wątek pornograficzno romansowy między umarłym a umarłą zakończony jak wszystkim wiadomo przedłużeniem "gatunku"
A jak wiadomo dzieci dorastają i zaczynają pisać książki i kręcić filmy…
To by co nieco tłumaczyło…tylko skąd ta publika?
Bluźnierstwo! Jak nigdy jestem za paleniem takich książek… W dodatku jeżeli pan na zdjęciu ma być jakimś zombie, to ja jestem austriacki cesarz.
To metroseksualny zombie dla nastoletniej żeńskiej publiki.
Tu macie romans z zombie w tle:
[url]http://www.youtube.com/watch?v=gYxs7Y7ulrM[/url]
Tak trudno czasem zmienić t-shirt będąc dobrym zombie ?
Propagacja nekrofilii zatacza coraz szersze kręgi.
@Mortimer
Obejrzałem i też się zakochałem 😉