Drugi sezon Falling Skies!!!
![]() |
| Suwnica milion ton |
Nie mialem przyjemności obcować jeszcze z produkowanym przez Spielberga serialem Falling Skies, ale odnotujmy, że stacja TNT klepnęła Stevenowi drugi sezon.
Ploty głoszą, że rzecz jest nudna i naiwna, ale TNT do porywczych, jak NBC czy FOX, stacji nie należy.

Rzecz jest bardzo infantylna. Po dwoch odcinkach moge powiedziec ze ilosc zbiegow okolicznosci pokazanych w serialu po prostu irytuje. Glowny bohater ma te szczescie ze na te parenaascie tysiecy ocalaych w usa udaje mu sie odnalesc swojego syna. Do tego najwazniejszym lekarzem calej ludzkiej armii okazuje sie sasiad z domku obok itd itp. Do tego design potworkow i mechow bardziej pasuje do serialow z lat 80 a nie do produkcji z 21 wieku. Slabe to!
suwnica wygląda zachęcająco
Niestety zgadzam się z przedmówcą – słabe to! W serialu nie ma poczucia zagrożenia, nie odczuwa się tego, że obcy właśnie zdziesiątkowali ludzkość, wszyscy zachowują się jakby byli na pikniku a nie dawali dzidę od najeźdźcy. W oddziale jakichś 40 bojówkarzy jest 13 latek, bo najwyraźniej wśród pozostałych 200 czy 300 ocalałych są sami pacyfiści i inwalidzi. Czy już wspominałem, że najwyraźniej wszyscy bohaterowie to idioci, tak samo jak obcy, którzy posiadając statki powietrzne nie potrafią zlokalizować i wyeliminować grupki ludzi?
Lista idiotyzmów mogłaby się ciągnąć i ciągnąć…
Pacyfiści i pewnie demokraci 😉 I tego potworka stworzył Rodat, aż mi sie nie chcę uwierzyć. Steven użycza tylko nazwiska, i coś mi sę zdaje, że bedzie tak samo jak z Seaquestem- 1 sezon jeszcze z nazwiskiem stefka, a potem nagły jego brak w drugim.
Najmłodszy syn głównego bohatera to taki słodki matoł, że mam nadzieję, że dostanie kulkę- inwazja, postapokalipsa, a ten chce przyjęcia urodzinowego- WTF:@ I jeszcza te kadzącę niby familyjne końcówki odcinków z irytującą muzyczką.
Poczucia zagrożenia wielkiego nie ma, ale w ostatnich dwóch odcinkach twórcy pokazali, że mają chociaż jaja.
IMO jest potencjał. Wiadomo, że pod czujnym okiem Stevena nie zabraknie wyciskających łzy, rodzinnych akcentów, ale serial i tak zjada nowe V na śniadanie i wydala je bez potu na czole.
Jeśli się rozkręci, a twórcy dodadzą więcej akcji, to może być spoko.
Niestety muszę potwierdzić słabość serii, absolutnie niewciągające, a FX chłopaki chyba na swoich PC-ach w domach robią, bo z Mac-ów wyszłyby ładniejsze. Ja sobie odpuściłem po kilku odcinkach.