Made in Poland

Kalendarzowo powinniśmy świętować dzisiaj 100. odcinek serii. Niestety życie bywa nieprzewidywalne, a sporo poniedziałków nam po prostu wypadło. Dzisiaj zaległy odcinek nr 98, gdzie pochylimy się nad kilkoma polskimi produkcjami z wczesnych lat ’90. Tych dobrych i wartych uwagi jest parę, toteż pozwoliłem sobie potraktować temat zbiorczo.

Tutaj mała dygresja: chciałem skorzystać z okazji i podziękować za liczne listy i telefony do redakcji oraz wyciągnięcie na światło dzienne takich tytułów jak Whirlinurd, Frogger, Ardy the Aardvark czy kilku innych zacnych produkcji – lecz niestety, proszę Państwa wszystkiego w setce ATARI Finest nie zmieścimy. Jednakże aby czytelnicy nie byli rozczarowani, na prośbę Artura z Dublina (l. 35) zaczniemy od Mieczy Valdgira.

Miecze Valdgira to jeden z kilku nielicznych oryginałów jakie posiadałem na Atari i jedna z gier, dla której specjalnie odpalałem schowane po przesiadce na Amigę Atari. Gra – gdańskiego studia ASF (Atari Star Force) po dość zuchwałych zapowiedziach ukazała się w roku 1991. Na niemal już martwym atarowskim rynku stanowiła niewątpliwie nową jakość. Staranna grafika, niezła muzyczka i design komnat, proste łamigłówki – wszystko to przekuło się w sukces i pochwały w rodzimych magazynach.

ASF poszło za ciosem produkując w 1993 roku Miecze Valdgira II, które ukazały się na Atari w ekskluzywnym wydaniu z komiksem. Niestety: ASF rychło zbańczyło, a prawa do m.in. Mieczy przejął TimSoft wydając sequel również na C64 i Amigę – dodajmy, wielce szpetny. O fabule Mieczy nie ma co się rozpisywać, pobieżny look na poniższe filmiki wystarczy. Przy okazji ASF warto wspomnieć Magię Kryształu, trudną, wydaną w ohydnych barwach platformówkę z topornym sterowaniem – ale wg starych dziadów fajną i grywalną.

Miecze Valdgira:

Miecze Valdgira II:

Magia Kryształu:

W roku 1991 obok Mieczy Valdgira ukazała się również inna rewelacyjna krajowa platformówka – Fred. Powstała w mega zasłużonym dla Atarynki studiu LK Avalon we wczesnych latach ’90 i była moim zdaniem najlepszą polską platformówką. Trudna w ciul, z sympatycznym bohaterem, świetną muzą i tym kultowym „czymś”. Muzy słucham właśnie non stop na ripicie!

Coś jest w temacie platformówek z jaskiniowcami. Takie Prehistorik, Chuck Rock czy Quest for Tires rządziły.

Wraz z Fredem wydana została również Misja – platformówka, na którą składało się aż 145(!) komnat. Tytuł tak się spodobał na zachodzie, że przetłumaczono go (jak i Freda) na angielski, zamieniono tytuł na bardziej chwytliwe Mission Shark, dorzucono muzę Janusza Pelca, a całość w UK z sukcesem wydało Zeppelin Games.

Zremasterowany dwupak ukazał się również na naszym rynku zastępując w sprzedaży pierwotną wersję. Dodajmy, że muza do Freda i Misji powstała w programie Avalon Music Composer Janusza Pelca, jednym z ciekawszych softów do komponowania muzy na Atarynkę. Wersja rynkowa nazwana została Chaos Music Composer.

Będąc przy LK Avalon nie sposób nie przypomnieć Robbo (o którym pisaliśmy tutaj), Sexmisji AD 2044, Hansa Klossa (1992) oraz boskiej Lasermanii (1990). Atari Legends głoszą, że Kloss autorstwa Dariusza Żołny powstawał przez pół roku w osiedlowym domu kultury, a autor dysponował wyłącznie magnetofonem.

Lasermania:

Hans Kloss:

Tyle na dzisiaj. Wybrałem moim zdaniem najlepsze tytuły wczesnych lat ’90. Gry, które pamiętam, w które miałem okazję zagrać i którym należy się miejsce w ATARI Finest. Gdzieś tam w tle pamiętajmy o Raszynie, Mózgprocesorze, dziesiątce gier wydanych przez Mirage, LK Avalon etc.

Lata ’90 to dziwna rezurekcja 8 bitowego Atari, zalew demoludów przez 8-bitowe Atari z zamykanych na Zachodzie magazynów, sukces grupy bystrych i przedsiębiorczych rodaków i poniekąd niedźwiedzia przysługa dla ówczesnych nerdów, którzy miast przesiadać się na Amigę ładowali z magneta kolejne polskie klony Freda czy Misij. Ale czasy były jakie były, a obecna polska scena , najlepsza na świecie, nie pojawiła się znikąd.

Za tydzień teleportujemy się do obecnych czasów i zobaczymy co można odpalić na Atarynkę z produkcji datowanych na 2007-2009. Nie żartuję!

Komenty FB

komentarzy

Komercha

Dodaj komentarz