Polcon 2008 – relacja!!!

Tytuł: Polcon 2008.
Gatunek: XXIII ogólnopolski konwent miłośników fantastyki
Za udział wzięli: AdAstra Zielona Góra, Bronsiu i inni
O co chodzi: Tam nie jedzie ten tramwaj
Kiedy i gdzie: 28-31.08.08, Zielona Góra

Obsuwa: Relacja ta powinna ukazać się ponad szesnaście miesięcy temu. Trochę mi to nie wyszło. Mam usprawiedliwienie na jakieś 2% tego przewinienia. Reszta to moja wina.

Polcon: Gdyby byli tacy, co nie wiedzą: jest to najważniejszy konwent polskich fantastów (nie licząc Kłakonu, Erotoiconu i Alderaan), impreza wędrująca, co roku odbywa się w innym mieście, organizowana przez inny klub. Najważniejsze wydarzenie conu, to wręczenie literackiej Nagrody Fandomu Polskiego im. J. A. Zajdla. W tym roku zaszczyt organizacji przypadł zielonogórskiej Ad Astrze. Klub ten ma spore tradycje, z Polconem już się zmagał; co roku organizuje też Fantastyczne Bachanalia, imprezę o bardzo dobrej marce.


Lokum: Centrum wykładowe Uniwersytetu Zielonogórskiego, miejsce może nie tak lanserskie jak warszawska Gromada goszcząca Polcon 2007, ale optymalne na imprezy tego typu. I na pewno bilion razy lepsze niż obleśne podstawówki, w których uwięziona jest większość krajowych conów.


Stosowne dekoracje przygotowano już wiele lat temu

Fot. Fantastyk

Namiot: Innowacją, która na wieki zapisze się w annałach Polconów, był olbrzymi namiot piwno-gastronomiczny sąsiadujący z centrum konwentowym. Rozwiązało to problem delikwentów lubiących delektować się pysznymi napojami w trakcie prelekcji. Wyludniło się tradycyjne miejsce nieoficjalnych konwentowych posiedzeń – korytarze, fandom błyskawicznie przemieszczał się między salami wykładowymi a namiotem. Pod brezentowym dachem, prócz barów i stolików, znalazło się miejsce na spory densflor i scenę (grano z płyt i instrumentów dętych). Zgrzytem były próby przeniesienia do namiotu części programu, takich jak kabarety czy pokazy filmów – zgromadzonych tam fantastów interesowały głównie kubki z piwem i sąsiedzi ze stolika. Atrakcji nie zabrakło i nad namiotem, ostatnią imprezową noc rozświetliły gandalfowskie fajerwerki. Zapewne nieprędko jakiś konwent to powtórzy.


Forbidden Zone

Fot. Fantastyk



Nosił jeż razy kilka…


…ponieśli i jeża.



Goście: Lista gości, jak na Polcon przystało, była długa. Poza pewnymi osobami, o których wspomnę później i tradycyjnymi dla dużych konwentów nazwiskami, wyróżniali się: Tadeusz Raczkiewicz (twórca legendarnych komiksów o Tajfunie), Wojciech Siudmak (konwentowi towarzyszyła wystawa jego prac w Muzeum Ziemi Lubuskiej), Andrzej Drzewiński (autor kultowego w mojej podstawówce zbiorku Zabawa w strzelanego). Dopisali goście z krain ościennych. Bratnie RFN reprezentował Thomas R.P. Mielke (Sacriversum, P/A książka o lilipucich masonach). Z Rosji przybyli delegaci redakcji „Mira Fantastiki”. Słowacja wystawiła dra Ondřeja Hereca, zasłużonego badacza i popularyzatora fantastyki. Zabrakło zapowiadanego Pana Sapkowskiego, w zamian zorganizowano wykład mający przedstawić przeróżne hipotezy na temat jego zniknięcia. O ile brak tzw. Mistrza nie wpłynął znacząco na polconowe życie, zamieszanie wprowadziła inna nieobecność. W kuluarach pytano Gdzie koncert Rozkrocku?, Czy będzie Ziggy Stardust?. Brak tych zielonogórskich gwiazd punko polo to największe niedociągnięcie imprezy.

Wojciech Siudmak


Pamiątki z Siudmaka

Fot. L’N’A


Rafał Kosik (rok później dostanie Zajdla)



ZP to ponoć portal filmowy, dlatego szerzej opiszę tylko dwa punkty programu, oba z kinem związane, jeden dlatego że jest bardzo nerdowski, a drugi dlatego, że byłem za niego po części odpowiedzialny.

Rysiu: Od czasu gorzowskiego Dagobah 2007, polska stała się terytorium często nawiedzanym przez tzw. „starwarsowych dziadków”, czyli osobników, którzy mieli kiedyś swoje pięć minut (choć zwykle jest to pięć sekund) na planie Sagi, a dziś odcinających od minionej chwały kupony w postaci płatnych autografów. Do Zielonej Góry zawitał Richard LeParmentier, znany z ANH jako Admirał 'Ojej dusi mnie Vader' Motti (czas pokazał, że była to pierwsza z cyklu polskich wizyt Rysia). Spotkania z Panem Admirałem były dwa, oba niemal identyczne , z tymi samymi żartami („A tu na Death Star był kibel, ha, ha”) i odegrane jak przedstawienie. Usłyszeliśmy kilka anegdot z planu: o Carrie Fisher, która nabijała się ze wszystkich, szczególnie z Davida Prowse, który za sprawą swojej interpretacji głosu i akcentu Vadera dorobił się ksywki Darth Farmer i o tym, że Carrie nie nabijała się z Petera Cushinga, bo się go bała, gdyż ten jak przystało na hammerowskiego aktora był dość dziwny (zapowiadał swe rychłe spotkanie ze zmarłą żoną).


Zdementował Admirał pogłoskę jakoby Cushing chodził na planie ANH w bamboszach. Było o tym, że rekwizytor zapytany na planie czym są metalowe cylindry noszone w kieszeniach imperialnych mundurów odrzekł coś w stylu „Ch*j wie”, jak i o tym, że Motti miał pierwotnie nosić biały mundur, ale ten był za mały. No i było też o tym, że Lucas był takim geekiem, iż bał się odzywać do ekipy. Czy można zatem przyjąć hipotezę, że film wyreżyserował się sam? LeParmentier miał okazję pojawić się w kilku scenach ANH i dostał dość znaczący dialog, nie omieszkał zatem wyrazić swojej opinii na temat lansujących się na gwiazdy konwentów, tak zwanych gumowych ryjów (vivat Gerald H.!). Nasz gość, jak wszystkie Ryśki, jest równym chłopem i pod konwentowym namiotem pokazał nam jak należy się bawić. Pikantne szczegóły już stały się legendą fandomu.






Głowa Kasandry: Efektem spisku organizatorów zostałem moderatorem spotkania z Markiem Baranieckim i Pawłem Czarzastym. Baraniecki to autor minipowieści Głowa Kasandry*) pierwszego utworu nagrodzonego Zajdlem. Czarzasty to filmowiec opętany ideą przeniesienia „Głowy…” na ekran.
Pierwsze próby sfilmowania utworu, to druga połowa lat ’80 (story do scenariusza ukazało się kiedyś w Nowej Fantastyce), inicjatywa była na tyle „udana”, że Baraniecki nie chce nawet o niej wspominać.
Film Czarzastego powstanie, o ile znajdą się na niego pieniądze. Paweł traktuje go bardzo osobiście i wyklucza, by ktoś inny miał go zastąpić na stanowisku reżysera. Tytuł skrócono do Kasandra (aka Cassandra), dialogi mają być anglojęzyczne (aby ułatwić zdobycie zachodnich ekranów), gotowa jest ostateczna wersja scenariusza, powstała też seria szkiców koncepcyjnych, służących do zachęcenia przyszłych inwestorów. Marek chwalił współpracę z ekipą, szczególnie to, że miał duży wpływ na scenariusz. Zgodził się na fabularne zmiany w swojej historii, pod warunkiem że ta zachowa oryginalną wymowę i zakończenie. Konkretów nie podano, o jakichkolwiek bliższych szczegółach będzie można powiedzieć dopiero, gdy film wystartuje. Za produkcję odpowiedzialny jest Rafał Buks , jest on właścicielem praw do tytułu, jest on też odpowiedzialny za pozyskanie funduszy potrzebnych do realizacji filmu. O ile nam wiadomo ich poszukiwanie wciąż trwa, m.in. na zagranicznych targach filmowych.

*) O co chodzi: Trwa postapokalipsie, Hornic to najlepszy w Europie łowca głowic nuklearnych. Jego obsesja to znaleźć i rozbroić legendarną Głowę Kasandry, zdolną zniszczyć całe życie na Ziemi.

Pisarz


Filmowiec


Plakat (porwany z www.polter.pl)

Teatry: Obrodziło nimi na Polconie. Słudzy Metatrona z ŚKFu adaptowali kultowe Nie mam ust, a muszę krzyczeć Ellisona. Niestety nie zdołałem dotrzeć i nie wiem czy padły legendarne słowa na temat Ellen (ulubiony cytat literacki CJJA i mój). Przed zajdlową galą wystawiono Władcę pierścieni Niemusical (uwięziony w opisanym wyżej namiocie nie dotarłem i tu). Widziałem natomiast (nie trzeba było opuszczać namiotu) gwiezdnowojenne jasełka. Czad!



Nagrody: Zajdle (i awangardowe wiązanki kwiatowe) otrzymali: nieobecny na Polconie Jacek Dukaj (powieść „Lód”) i obecny Wit Szostak (opowiadanie „Miasto Grobów”), któremu ze szczęścia zepsuł się następnego dnia samochód (reanimowany potem przez drużynę innych pisarzy). Mniej wartościowe, niż nagroda fandomu, ale liczne artefakty nabyła drużyna ZP drogą zwycięstw w przeróżnych konkursach. Niestety zhańbiłem swą godność nerda przegrywając w tytusowym i filmowym. Świetnie zaopatrzony był sklepik z konkursowymi nagrodami, jedynie (jak zaobserwował Conan prawdziwy) bitewniakowcy rozpaczali, że miast żołnierzyków muszą brać książki…






I jeszcze muzyczna pocztówka:

Prawie jak prawdziwy Conan


Dziś butelka, jutro statuetka


Prawdziwi: Kosik, Szyda, Guzek i fałszywy Maciej Biały


Imperialna falanga


W akademiku najlepiej…


Nie trendy (dźwig)


Trendy


Za rok zrobię taki Polcon, że…

To tyle. Wniosek taki, że rozmaite Góry (Jastrzębia, Zielona, Kamienna) robią fajne konwenty. Do Pyrkonu, kochane smyki.

Obrazy fotograficzne utrwalił Lord Watson (chyba że podpisano inaczej).

Komenty FB

komentarzy

Komercha

11 Komentarze(y) na Polcon 2008 – relacja!!!

  1. Ja jebie gabinet matematyczny! (fot. 1) Arta z fot. 2 mijam codziennie!

  2. slepne, myslalem ze Conan mial megafajny parasol z mieczem zamiast raczki a to tylko miecz jest

    mam nadzieje ze nastepna relacja bedzie w 3D

  3. Zacznę jeżdzic na konwenty, relacja zachęciła mnie.

  4. Zdjęcia podobają mi się.

  5. I co, zbudowali ten tunel po 2000 roku?

  6. Coś tam podkopali, ale jak wieść niesie, w programie "Drugiej Japonii" była ekspansja projektu poprzez połączenie tunelu ze wszystkimi przejściami podziemnymi na Ziemi, a nawet w kosmosie i do dziś całość jest na takim etapie, jak reszta programu "DJ". Oficjalna wersja mówi, że po podłączeniu do któregoś wrocławskiego przejścia załoga kopiąca zmarła od smrodu i rzecz zarzucono, a nieoficjalna, że architekt podczas przechadzki źle skręcił przy kiosku z płytami z gazet, trafił do Katowic i zabili mu Ćwieka.

    PS. Jestem na pierwszym planie jednej z fotek na ZP. Chyba wpiszę do CV.

    PPS. Proszę redakcję o pomoc. Jeden z widocznych na filmiku Wieśminów stoi u mnie na półce i ciągle mu się miecz gni. Gnie. Zgina.

  7. Oj, widzę, że z Leią czas nie obszedł się łaskawie.. Żałuję że nie urodziłem się wcześniej :/

  8. Wiedzmina nalezy trzymac w zamrażalniku.

  9. W lubuskim bez zmiany Falubaz pany.

  10. [b]Izydor Ingwar I[/b] -> [b]Lord New Age[/b]ma rację – polecam bardzo uczony artykuł na temat utrzymywania figurek w dobrym stanie:

    [url]http://mikan-box.blogspot.com/2009/07/jak-dbac-o-figurki.html[/url]

Dodaj komentarz