JCVD trailer!!!
Czy ktokolwiek z nas pomyślałby kiedykolwiek, że Jean Claude’a Van Damme może zagrać w filmie, który będzie podobał się mainstreamowym krytykom? NOT.
A jednak. Van Damme – widocznie wziął sobie do serca słowa klasyka: „Jean i ty Sabo nie idźcie drogą Stevena Seagala” – powraca i to podobno w wielkim stylu. Jego najnowsza produkcja, JCVD to odejście od kina kopanego na rzecz bardzo osobistego filmu w którym zagrał.. samego siebie…
Fabuła jest dość ciekawa i nie polega tylko i wyłącznie na autoironii, ale ociera się o dramat: Van Damme, przegrany i zdegradowany aktor kina klasy D, borykający się z osobistymi problemami (walka z eksżoną o prawo do córki oraz problemami podatkowymi) postanawia wrócić do ojczystej Belgii..
Co więcej, po sukcesie JCVD, aktor zagrał w następnym swoim filmie Final Love. I tu uwaga – film ma już być całkowicie dramatem psychologicznym. Na starość JCVD postanowił zostać prawdziwym aktorem? Ja tam mu życzę powodzenia.
O kurde ale czad!
o… ciekawe… a kilka miesiecy temu ten film byl zbyt malo elitarny jak na ZP… spada poziom panowie? 😛
szalonyKP wrecz przeciwnie to poziom ZP sie podnosi! JCVD!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Fluktuacja.
Ech, a mógł zagrać w "Inglourious Basterds" Tarantino ?!?!
Dowcip o kucyku senseia Seagala dobry. Przydałoby się jeszcze jakieś cameo Stevena.
to moze byc luta na miare Postala, zapowiada sie czadzik
rewelacja, do tego swietny numer w trailerze, WOW, dziecinstwo wraca 🙂