Serial był w swoim czasie gruby – były soundtracki, karcianka (wtedy była o wszystkim karcianka), pamperki, gierki, modele, książki. Za pierwszym razem podobał mi się jak nie wiem, był świeży, nowatorski, dramatyczny, z super muzą – tak samo potem odebrałem np. Farscape.
Niestety przypomnienie go sobie po latach nie było dobrym pomysłem – fatalne przesadzone aktorstwo, żenująco infantylne fabułki, pretensjonalizm do kwadratu. Powrót do B5 to był błąd 🙂
Ten drugi serial to było Crusade, o którym chyba mogę powiedzieć to samo 🙂 Miał takie problemy, że już w połowie pierwszego (i ostaniego zarazem) sezonu zmienili np. kompletnie dizajn.