Na gorąco to bawilem się lepiej niz na Indianie. Ale to trochę nie fair porównanie, oczekiwania w stosunku do Indiego byly duze, co do Mumii 3 żadne.
Bardzo podobało mi się samo wprowadzenie, generalnie pierwszy kwadrans to czysty fun, potem już różnie było. Rozczarowuje mocno duet Jet Li i Michelle Yeoh. Szczególnie Jet i jego postać. Zadnej głębi, motywacji, pasji czy żądzy. Papierowy, zły główny bohater. Nic dobrego nie można też powiedziec o synie Ricka i jego kobiecie. Mimo tych zarzutów to wciąz czyste pierdoły, akcja i efekty. Film tylko do kina i trudno żałować tych 90 min. Całą reckę można by poświęcić mniejszym czy większym zarzutom ale to tylko Mumia 🙂 Dostałem to czego się spodziewałem i dobrze się przy tym bawiłem.