Przeprawa promowa
Na ostatnim zebraniu aktywu redakcji została podjęta uchwała, że należy uczcić koniec ery wahadłowców kosmicznych produkcji amerykańskiej. Promy przestały latać, a dłuższa chwila minie, zanim zrobią takie statki kosmiczne jak w filmach. Jak wiadomo, historia promów od samego początku wiąże się z SF – od prototypu ochrzczonego Enterprise, po niezliczone filmy i seriale, w których shuttle się pojawiały.
Ku ich czci rzućmy zatem okiem po raz ostatni.
Kto nie miał okazji zobaczyć startu promu, już go nie zobaczy. I niech zobaczy co stracił:
Przygotowanie promu do startu to nie w kij dmuchał:
Jeśli uda Wam się wylicytować stary prom na Allegro – przyda Wam się instrukcja do transportu we własnym zakresie:
Ptaszki mają podobnie wysokie mniemanie o manewrowości promów, jak rowerzyści o samochodach:
Ludzie Radzieccy nie chcieli być gorsi i zamiast w jakość poszli w ilość, budując hałdę Buranów. I hałda z nich została:
Promy były na topie w czasach Moonrakera:
Wersja Lego też się oczywiście znajdzie:
A także wersja do ciekawszych zastosowań:
I ostateczny hołd filmowo-kosmiczny:
I to już tyle na dziś. Za tydzień zajmiemy się pojedynkiem Mir vs. Skylab.
Poryczałem się na ostatnim.
A fe!
Co by tu nie mówić, to Armageddon miał epe.