Springtime in India
Znowu zamiast normalnej Tuby – sygnalizacja tematu.
Mel Brooks cieszy się, że ktoś wreszcie nakręcił na serio Wiosnę Hitlera – i do tego w Indiach. Film początkowo właściwie miał być najpierw o Gnadhim, który pisał do Adolfa listy wyrażające niezadowolenie z jego polityki, ale docelowo uznano pewnie, że Fuhrer jako główny bohater będzie bardziej marketingowy.
Nie muszę dodawać, że w Dear Friend Hitler zagrali sami Hindusi, więc efekt jest… ciekawy:
Eee… nie śpiewajom i nie tańczom.
Po za tym ten garniturek, koszula, nie mówiąc już o krawacie jakoś tak dziwnie leżą na Her Hitlerze.
Większej nudy dawno nie oglądałem, a za Indyjski "wkład" w światową kinematografię to powinni dostać kilka(set) atomówek na głowy.
Indische Freiwilligen-Legion der Waffen-SS
A kiedy będzie jutuba poświęcona Beasty boys? Chyba nie muszę uzasadniać dlaczego się należy?