Reply To: Legendy Diuny

Homepage Forumy Od rzeczy Blubry Legendy Diuny Reply To: Legendy Diuny

#5181
Bezel
Participant

@Lord New Age

Nie, rodów nie czytałem i nie zamierzam.

Z tego co wyczytałem w necie, panowie Herbert i Anderson dopisali jeszcze 2 tomy kończenia oryginalnego cyklu o Diunie: Łowcy Diuny i Czerwie z Diuny, gdzie (uwaga SZOK!) para tajemniczych staruszków która objawia się w wizji Idaho okazuje się być wcieleniem robota Erzama i Omniusa! Aaaa! Kurwa, nie trzeba było być wybitną jednostką intelektualną żeby podejrzewać że są to jacyś super-tancerze oblicza a nie para świadomych robotów (swoją drogą jak roboty mogą objawiać się w wizji jakieś osoby?).
Nie wyczerpałem tematu w swojej recenzji, zatem dopiszę parę rzeczy które mnie sfrustrowały:

Melanż jako antidotum na wirusa Omniusa (Frank Herbert słowem nie wspomina o leczniczych właściwościach melanżu tak wydłuża życie, ale bohaterowie dalej muszą uważać na trucizny w potrawie i płynach, do czego używają specjalnych detektorów).

Czarodziejki z Rossaka jako protoplastki Benne Gesserit. Poprzez atak biologiczny Omniusa, czarodziejki mapują linie genetyczne ludzie (po chuj?) i mają elektrykę z głowy, której używają w samobójczych atakach przeciwko cymekom. W dodatku to snobki które uważają się za przodującą siłę w walce z nie-myślącymi maszynami i innych bojowników za wolność ludzkiej rasy uważają za ścierwo.

Holtzman. Pomijam że powinien żyć jakieś 4 tys. lat wcześniej niż w Legendach Diuny. Jest tak niekompetentny i kretyński że głowa mała. Poza tym tytułuje się go jako "uczonego". Nie doktora, ani profesora (co dziwne ponieważ w "Krucjacie przeciwko maszynom" pojawia się uwaga, uwaga niejaki doktor SUK – lekarz), zatem dziwie się że nie ma żadnego stopnia naukowego.

Bestialstwo cymeków. Cymeki lubują się w sadystycznych technikach torturowania swoich ludzkich pobratymców. Nie wiadomo po co. Skoro są to umysły 1000 letnie, powinny chyba mieć z deka więcej inteligencji i doświadczenia w sztuce podboju. A tak są pokazani jako psychopatyczne mózgi w cybernetycznych ciałach.

Najemnicy z Ginza (planeta). Protoplaści mistrzów miecza. Do walk z robotami i cymekami używają tylko& pulsacyjnych mieczy (sic!). Ja kurwa nie mogę zrozumieć jak walka bronią białą może się przydać w walce przeciwko robotą uzbrojonym w działka, miotacze ognia, gaz bojowy, rakiety itd. Ponadto nie jest wyjaśnione na jakiej zasadzie działają pulsacyjne miecze. Pulsują tak, ale czym? Gównem?

Dla refleksji obrazek cymeka: [url]http://images.wikia.com/dune/images/c/ce/Cymek.jpg[/url]

Niewykorzystany pomysł na mentatów. Holtzman i jego świta jako że nie mogą używać komputerów (kalkulatorów też nie!) wpadają na genialny plan – niech niewolnicy robią za nich skomplikowane obliczenia. Pomysł sam w sobie jest tak kretyński, że aż genialny, ale stanowiłby wytłumaczenie genezy mentatów czyli ludzi o zdolnościach obliczeniowych komputerów. Zamiast tego, pierwszym mentatem jest jakiś wychowanek robota Erzam, który go sam tak nazywa.

Bark danych na temat Starego Imperium. O Starym Imperium nic nie wiadomo, oprócz tego, że było skomputeryzowaną technologicznie utopią, która została obalona przez 20 ludzi.

Gildia kosmiczna. Nie rozumiem tego monopolu Gildii (VanKee Enterprise). Skoro są statki które pokonują układy gwiezdne w przeciągu miesięcy, to w jaki sposób statki zaginające przestrzeń mają być jedynym źródłem podróży kosmicznych?

Jedynym nie skopanym wątkiem są Tleilaxanie na początku hodują farmy narządów, czyli jest ok, zawsze byli mistrzami biologii i genetyki.