Reply To: Inwazja: Bitwa o Los Angeles

Homepage Forumy Na naszych ekranach Filmy, filmy, filmy Inwazja: Bitwa o Los Angeles Reply To: Inwazja: Bitwa o Los Angeles

#4871
Interdyktor
Participant

Również wczoraj bylem, film mega na wypasie, w dupie mam wszystkie recnezje i opinie, dostałem film w 90% taki jak sobie marzyłem!

Generalnie zajebistość tego filmu pochłania wszystko co ostatnio się pojawiło. Dostałem film genialny pod względem tego co sobą reprezentuje! Film przede wszsytkim nie oszukuje widza. Dostajemy film wojenny, tylko że z kosmitami. Nazwałbym to SF wersją helikoptera w ogniu.

Generalnie:
+nie dostaliśmy inwazji widzianej z oczu zywkłych ludzi
+napierdalanie
+motyw z wodą
+brak nerdowatego doktorka z jakąś jebniętą teorią, któremy trzeba pomóc
+brak tłmuaczenia, że kosmici sią z alfa centurni, kryptonu czy innej Tchuchanki
+motyw z anatomią kosmitów
+obsada
+zachowanie marines
+motyw z falami radiowymi
+muzyka
+zajebiste teksty, docniki wśród oddziału
+resistance 3
+I największy, najzajebistszy plus coś na co czekałem od lat! Wroga rozjebiesz napierdalając z ołowiu!!! Od lat mnie wkórwia w fimach, jak antagoniści są odporni na ołów, posiadają pola siłowe czy innego bzdety tego typu- wliczając to, że bohaterom kończy się ammo. Zawsze w wielkim finale, trzeba użyć broni wroga, albo zajść go jakimś w członek wyszukanym sposobem.
+wszystko inne

Bałem się, że dostanę film, pełen durnego patosu z wiejącą flagą USA, bronieniem do końca cywilów, ołowiu nie działającego na najeźdzce i wyszukanego sposobu pozbycia się go.

A teraz jakieś minusy:
-brakowało mi takiego mega epickiego zdeżenia dwóch armi. Takiego całego wzgórza bądź ulicy usianego czołgami, humvee, i w ogóle coś jak walka na wzgórzu w wojnie światów
-przewidywalność wątku ,,zły dowódca nie lubimy, go/jednak dobry lubimy go''

Można powidzieć, że dostało się coś, co jest skleljką wątków które były w wielu innych produkcjach. Ale wyciągnięto z nich wszystko co najlepsze i skondensowano w epic war with alien movie.

A do tego co mówisz Bezel, oddział marines, 2 ziomów z us army i pani pilot rozjebali tylko 1 statek dowodzenia jednostek powietrznych, który jakiś tam mega big madafaka nie był, pozatym jebneli w niego 2 razy. I to wiąże się z mega plusem tego filmu, czyli że broń konwencjonalna rozjebuje alienów.
Co do tego poziomu wody, to może masz rację ale zwróc uwagę na te ich mega maszynki w oceanach, i nie wiadomo jaką technologie.

Ps.
Z kumplem stwierdzilismy, że kosmici przypominają collectors'ów z Mass Effecta 😀