Reply To: TFA

Homepage Forumy Na naszych ekranach Filmy, filmy, filmy TFA Reply To: TFA

#29655
John J Adams
Keymaster

Z uwagi na starwarsowy ciąg postanowiłem odświeżyć sobie całą sagę, od ANH po ROTS. I w kontekście moich i Waszych odczuć po TFA chciałem zatrzymać się na Ataku Klonów. To jest chyba idealny punkt do porównań „SW Lucasa” vs „SW nie-Lucasa”.

AOTC jest IMHO najlepszym z 3 prequeli spinającym w sobie najlepsze i najgorsze cechy swojego ojca Dżordża. Jest to ewidentnie film, którego nie nakręciłby nikt poza Lucasem, tak jak Lucas nie nakręcił by TFA. No i właśnie mamy tu sporo pomysłów, które po latach są oczywiste i oklepane, ale które faktycznie w naturalny sposób mogły powstać w głowie Lucasa. Dobre i złe, ale w każdym razie pasujące do Sagi takie jak:
– dobrzy szturmowcy pod wodzą Jedi – pamiętajmy, że to była wtedy rewolucja!
– cała odsiecz na arenie, którą do tej pory uważam za genialną scenę,
– niuanse lore Jedi (odbijanie błyskawic, kajdany Mocy),
– pojedynek łowca-wymiatacz vs Jedi,
– fajna planeta Kamino i jej mieszkańcy,
– fajne Tattooine, częściowo bazujące na starych artach z ANH,
– statek Jedi z hyperspace-ringiem i pojedynek ze Slave 1.

Niestety jest też cała masa pomysłów koszmarnych i wtop:
– poziom techniczny, który powoduje, że wiele renderów wygląda mniej naturalnie niż w Rebels,
– Geonsianie i ich osrana fabryka robotów, z latającym R2D2 na czele,
– „romans”, w który nie będę się wgłębiał,
– w ogóle cały Anakin,

Są też wątki, gdzie GL ewidentnie poszedł w stronę fanów, co wyszło mu tylko częściowo, np. życiorys Boby, który było mocno na siłę, choć Daniel Logan bez wątpienia jest najlepszym dziecięcym aktorem w SW. Innym tego typu pomysłem jest pojedynek z potworami na arenie, który niestety jest denny na wielu poziomach.

AOTC jest filmem, gdzie ewidentnie widać ostatnie przebłyski geniuszu starego Dżordża, jednocześnie zmiażdżone przez obłęd nowego Dżordża. Gdyby go teraz zrimejkować, wyszedłby z niego świetny film – może podobnie zresztą jak ROTS, bo dla TPM nie ma żadnej nadziei.

Pamiętam, że AOTC podobał mi się w kinie mega, teraz już niestety widać, jak strasznie się zestarzał, nie mówiąc o porównaniu z TFA. No ale fajnie pomyśleć, co by było, gdyby Lucas nie zwariował.