Reply To: Waczmeni!

Homepage Forumy Na naszych ekranach Filmy, filmy, filmy Waczmeni! Reply To: Waczmeni!

#2666
Mr_Miyagi
Member

[b]W Watchmenach to nie ty oglądasz Jackie Earle Haley 'a w roli Rorschacha. To Jackie Earle Haley ogląda ciebie[/b]. 😛

Teraz na poważnie.
Nie znam komiksu, nie nastawiałem się przed seansem na epę ani nie miałem żadnych większych uprzedzeń. Chciałem zwyczajnie zobaczyć dobre kino (Dawno of the Dead i 300 podobały mi się) z rozsądną dawką akcji. Zawiodłem się.

Szczerze to wyszedłem z kina zdegustowany. Co mi po serii ładnych ujęć i tonie efektów specjalnych jeśli sama opowieść, w najmniejszym stopniu, nie angażuje mnie emocjonalnie. Miałem kompletnie w dupie co się stanie z głównymi bohaterami. Najlepiej żeby wszyscy zginęli w nuklearnym armageddnonie. To by było najlepsze zakończenie tego bzdetu.

Ja wiem, że zaraz ktoś mi zarzuci, że nie zrozumiałem przekazu jaki niesie film. Uspokajam, że rozumiem"co autor miał na myśli", tylko że ten przekaz został podany w niestrawnej, oderwanej od rzeczywistości formie.

Może gdyby opowieść działa się świecie bardziej urealnionym, w którym Watchmeni są tylko pokręconymi i niedocenionymi wyrzutkami w kostiumach, tak jak to jest w Batmanach Nolana (Komiksowy bohater wrzucony do twardego, realistycznego świata), ale Snyder zrobił inaczej. Cały świat Watchmenów sprowadził do poziomu komiksu Marvela. Moim zdaniem był to największy błąd.

Narracja nie ma wyraźnego początku, rozwinięcia i zakończenia. Ja rozumiem, że jak się ktoś nazywa Sergio Leone albo Tarantino to może się bawić w takie siekanie fabuły, ale Snyderowi ta sztuka się nie udała. Normalnie się nudziłem.

U mnie na seansie parę osób wyszło w trakcie filmu i w sumie im się nie dziwie bo po 3 godzinach oglądania tej pseudofilozoficznej papki mogą ścierpnąć pośladki. Podobnej pustki intelektualnej doświadczyłem przy okazji dwóch ostatnich Matrixów.

W sumie to zgadzam się z recenzją magazynu "Hollywood Reporter":

"Snyder and writers David Hayter and Alex Tse never find a reason for those unfamiliar with the graphic novel to care about any of this nonsense. And it is nonsense."

Oj czuje w kościach, że zaraz mi się dostanie za tą krytykę 🙂
Pozdrawiam!