Reply To: Man of Steel

Homepage Forumy Na naszych ekranach Filmy, filmy, filmy Man of Steel Reply To: Man of Steel

#6048
Niedzwiad
Member

Świeżo po seansie. Daje mu 5.5/10.
Zack Snyder udowadnia mi po raz kolejny, że jednak nie jest dobrym reżyserem. Jest po prostu pozerem, który napełnia swoje filmy efektowną papką, ale bez duszy.
Nowy Superman podobał mi się bardziej w pierwszej, cuchnącej patosem połowie filmu. Prawdopodobnie dlatego, że nie dało się tam upchać tyle eksplozji i CGI ile by chciał Snyder. Główny wątek, jeśli można tak nazwać historię Zoda, ma nawet ręce i nogi i mógłbym i chciałbym mu nawet kibicować. Bo nomen omen ma on logiczne powody do tego co robi. Potem zaczyna być gorzej, bo scenariusz zapełnia się deus ex machinami, którymi tłumaczy się całą zaistniałą sytuację. Aktorzy dają radę, nie mogę się tu do nikogo przyczepić i Caville jest świetny jako Superman. O dziwo Russell Crowe również nie obsysa i nawet schudł do roli.
W związku z tym, dlaczego tak niska ocena. Przez sposób prowadzenia akcji, przez zdjęcia. Co chwilę mamy dzikie najazdy kamery, scena pierwszego lotu supermana jest mega słaba, kadrowanie twarzy na 3/4 ekranu. Druga połowa filmu wygląda jak napierdalanka na konsole, co chwila czekałem, aż na ekranie pojawi się jakiś QTE – wciśnij X, aby uniknąć ataku.
Jestem pewien, że Zack obsrywał się na fotelu reżysera, żeby wreszcie móc rzucić nudne smęty originowe i móc się oddać bezmyślnej destrukcji. Ogólnie cała druga część mija pod wspaniałym hasłem "fuck the civilians". Magicznie wszyscy – wojsko, superman, złych nie liczę zapominają, że prowadzą walki w miejscu gdzie są ludzie. Ale spoko cywilom wraz z inwazją prawdopodobnie wyssało również mózgi, bo przecież jak wkracza wojsko, coś rozpierdala miasto to najlepiej stać przy oknie i się bezmyślnie patrzeć zamiast uciekać. Ogólnie oceniam, że zginęło co najmniej parędziesiąt tysięcy ludzi w ostatnich sekwencjach filmu.
Laurence Fishburne niestety nie umiera.
Romans między supkiem a Lois wciśnięto na siłę, prawdopodobnie nie miało go być w filmie, ale ktoś na górze się na to uparł. To widać, bo nic do niego nie prowadzi, ot po prostu bach i jest.
W filmie jest jedna "śmieszna" scena.
Plus kapsuły stazy w kształcie buttplugów.