Reply To: Iron Man 3

Homepage Forumy Na naszych ekranach Filmy, filmy, filmy Iron Man 3 Reply To: Iron Man 3

#5929
Ragnus
Participant

Film jest inny od pierwszych dwóch filmów, ale nie mógł być taki sam po zmianie reżysera. Początkowo (oglądałem to podczas maratonu o 5 nad ranem) byłem trochę zdziwiony. Niemniej po odespaniu nocki stwierdzam z przekonaniem, że wyszło to serii na dobre. Jest to chyba najlepszy "trzeci film komiksowy". Nie jest to zwykła powtórka z rozrywki, ale dodaje coś więcej.

Podobało mi się rozwinięcie finału Avengersów, co prawda zabrakło alkoholowych problemów, ale pokazane rozterki były dla mnie wiarygodne.

Dzieciak pozytywny niezły duet. Choć finał potrzebny do pchnięcia fabuły "jesteś mechanikiem zrób coś" trochę to zepsół przez swoją banalność.

Troszkę przeszkadza uberowatość Tonego. Sam w 3 minuty odszukuje lokalizację studia filmowego, sam pokonuje wszystkich ochroniarzy (mimo, że Jarvis był gotowy i mógł w każdej chwili wezwać dowolną zbroję pomiędzy numerem 8 a 41). Niemniej było to potrzebne dla pchnięcia fabuły w filmie komiksowym i nie zamierzam z tego powodu przekreślać całości.

Scena ze spacerem po mózgu Killiana sprawia wrażenie niewykorzystanej. Zabrakło mi rozbudowanej gadki czarnego charakteru jak to doszedł do wszystkiego ;).

Z jednej strony śmierć Mayi początkowo wygląda na banalną, byłem przekonany, że też ma w sobie Extremis, ale z drugiej strony pokazała Killiana jako zdecydowanego, pewnego siebie gościa. Najbardziej wyrazistego ze wszystkich przeciwników IM, po prostu najlepszy na finał sagi.

Twist w studiu filmowym przecudowny. Przez dobre 15 minut zastanawiałem się czy to prawda czy to żart.

Finałowa bitwa na plus. To co mogę jej zarzucić to nocna sceneria w połączeniu z 3D. Była za ciemna, ale fajnie zrobiona. Od wejścia Igora aż po trudności z ubiciem Aldricha.

Na duży plus oczywiście klamra z Yo Insenem.

Film w moim osobistym rankingu nie przebija IM 1. Jedynkę można oglądać wiele razy i za każdym razem bawić się nią. W trójce największą radochę przynoszą wydarzenia z Mandarynem, ale niestety takie wrażenia są tylko na 1 raz. Cała reszta czyli humor, epickość, problemy Antka, interakcja z innymi postaciami jak najbardziej ok. 8/10 i czekam na występy Iron Mana w filmach innych postaci

Chyba jak w żadnym innym filmie scena po napisach jest wręcz obowiązkowa. Bez niej miałem przez chwilę lekki niedosyt po końcówce,