Reply To: Prometeusz, albo Obcy jako genialna Satyra

Homepage Forumy Na naszych ekranach Filmy, filmy, filmy Prometeusz, albo Obcy jako genialna Satyra Reply To: Prometeusz, albo Obcy jako genialna Satyra

#5633
Bezel
Participant

[quote][b]MIKET napisał/a:[/b]

Nie. Ja bronię wyobraźni jaką mieli twórcy przy tworzeniu statku z różnorakimi gatunkami. Zresztą Ty ich de facto nie obalasz tylko wysuwasz kolejne pytania na które nie zadajesz sobie trudu odpowiedzieć choćby w najprostszy sposób, tylko po to by utwierdzić się w przekonaniu że film ci się nie podobał. Imho malkontenctwo na siłę.[/quote]

IMHO obrona filmu na siły i próba tłumaczenia głupoty, braku logiki i mielizn fabularnych, w stylu pewnego użytkownika tegoż forum który porównywał zniszczenia widelcem komputera do rozwalenia granatem lotniskowca. Cała sprawa z Prometeuszem nie rozchodzi się o black goo – głupot w tym filmie jest cała masa. Pozwolę sobie na skopiowanie moich rozmyślań z innego forum, gdyż te kwestie nie były tutaj poruszane:

1. SJ (o przepraszam INŻYNIER) ubrany w habit – mnich zostaje pozostawiony sam na (prawdopodobnie naszej) planecie wypija jakieś czarne bio-gówno które powoduje rozpad jego organizmu i DNA. Jak się pytam – czy to był skazaniec, samobójca czy jakiś religijny fanatyk że zabił się na jakiejś planetarnej dziurze w tak bolesny sposób?

2. Głowa SJ (sama głowa) która podłączona po tysiącach lat do elektrody – ożywa i eksploduje (face palm).

3. Dawid który celowo infekuje załogę Prometeusza na rozkaz samego Weylanda który zostaje przemycony na pokład statku (skąd qwa oni o tym wszystkim wiedziel i- CZY BYŁA TAM WCZEŚNIEJ INNA EKSPEDYCJA???) tym samym skazując statek i całą misję na zagładę.

4. Jakim qwa trzeba być debilem by wyciągać rękę do czegoś co wygląda jak wąż, zachowuje się jak zaniepokojony wąż I SYCZY JAK WĄŻ?

5. SJ który gra na flecie OMG.

6. Kalmar (poważnie – niczym nie różni się od ziemskich kalmarów, tylko ma mniej macek) którego rodzi Shaw – dosłownie jest jej dzieckiem, gdyż Shaw odcina od kalmara swoją pępowinę.

7. Zainfekowany badacz wybija pół załogi statku- nikt się tym nie przejmuje (ta scena w tym filmie jest w ogóle nie potrzeba) i brak żadnych konsekwencji.

8. Ludzie narzekali na xseno na sterydach w AvP co osiągały dojrzałą formę w kilka-naście godzin, tutaj xseno-węże powstają jeszcze szybciej. A mega-kalmar rośnie w parę minut.

9. Nigdzie nie jest pokazane że inżynier leci na Ziemię i ma do niej wrogie zamiary – jego po mimice widać było że jest wyraźnie zdumiony i zaciekawiony swoimi dziećmi tylko załoga Prometeusza była wobec niego agresywna i zadawała kretyńskie pytania o nieśmiertelność (HEJ WEYLAND! NIE STAĆ CIĘ NA HIBERNATOR???).

10. Inżynierowie tworzący życie na Ziemi, dbający o swoje dzieci – jaskiniowe malunki przedstawiające bogów wskazujących układ gwiazd – inżynierowie zatem wracali z powrotem na Ziemię i sprawdzali jak się mają sprawy. Zostawili nawet jaskiniowcom wskazówki by ich potomkowie ich odwiedzili. Dlaczego zatem Shaw wyszła z założeniem że obudzony z hibernacji inżynier leci na Ziemię z zamiarem jej zniszczenia, nic nie widząc o jego zamiarach, ładunku i przeznaczeniu statku.

11. Jeżeli inżynierowie rzeczywiście mieli wrogie zamiary wobec ziemian, to wg urządzenia do datowania metodą węgla C14 zwłoki inżyniera bez głowy liczą sobie około 2 tysięcy lat. Ja się pytam- czy Imperium Rzymskie w tym czasie rozwijało jakiś program lotów kosmicznych by zagrozić dominacji inżynierów w kosmosie?

12. Skoro Dawid stawia tezę (niczym nie popartą) że inżynierowie lecieli by zniszczyć ludzi (i mówi o tym Weylandowi), TO PO JAKĄ CHOLERĘ BUDZI INŻYNIERA??? Czy uważali że inżynier grzecznie wyjaśni im sekret życia wiecznego SKORO CHCIAŁ ZABIĆ WSZYSTKICH LUDZI??? WTF???

13. Bohaterowie którzy nie wiedzą o sobie nic – przez 2 lata byli w stanie hibernacji i przed lotem na LV-223 nie stworzyli wobec siebie żadnych relacji. Jeżeli – się na statek osoby które nie wiedzą o sobie nic i poznają się dopiero u kresu misji, trudno od nich wymagać kooperacji w postaci osiągnięcia celów misji Prometeusza.

14. Poznanie celów misji u jej końca. Poważnie? Kto o zdrowych zmysłach, pozwala się zahibernować przez dwa lata nie wiedząc dokąd leci ani po co???

15. Dawid który na zlecenie Weyland-a torpeduje misje całego statku – infekując partnera Shaw bio-gównem. Poważnie? W jakim celu? Przecież byli prywatną ekspedycją naukową, mogli zabrać wszystkie urny na statek i nikt im by tego nie zabronił. Infekując celowo jednego z członków załogi nieznaną bio substancją android działa nielogicznie – im mniejsza liczba członów załogi tym mniejsza szansa na uzyskanie informacji od inżynierów i powodzenia misji. Na koniec ekipa Prometeusza zostaje z jednym człowiekiem do obsługi broni.

16. Kalmar – dziecko Shaw o którym wszyscy w magiczny sposób zapominają. Poważnie? To po jaką cholerę Dawid zainfekował partnera Shaw???

17. Vickers która najpierw cudem ratuje się z Prometeusza by potem zostać zgnieciona przez rogalik. Poważnie? Nie potrafiła biec w bok?