Reply To: Prometeusz, albo Obcy jako genialna Satyra

Homepage Forumy Na naszych ekranach Filmy, filmy, filmy Prometeusz, albo Obcy jako genialna Satyra Reply To: Prometeusz, albo Obcy jako genialna Satyra

#5629
MIKET
Participant

[quote][b]Bezel napisał/a:[/b]
Które konkretnie gatunki stworzone przez SJ masz na myśli? Bo w Prometeuszu nie masz żadnego celowego tworu biotechnologi Inżynierów (poza samym bio-gównem i stworkiem na muralu).
[/quote]

Ale skąd ta wiedza, że nie są? Przypominam, że przed powstaniem Prometeusza, wielu wierzyło, że Obcy to twór SJ, a więc istota doskonale przystosowująca się do danych warunków i różnie wyglądająca zależnie od hosta – a teraz nagle zaprzeczasz że stworki które się pojawiały w filmie, jakkolwiek by one nie wyglądały – nie są możliwe bo nikt nie mógłó przewidzieć że będą w człowieku? Dlaczego stworzenie zlożonego wirusa nie mogłoby być w jakiś tam sposób mozliwe przy jednoczesnej technologii która unosi w kosmos.

[quote][b]Bezel napisał/a:[/b]
Wszystkie stworki które widzimy są dziełem przypadku działań załogi Prometeusza. Nawet Dawid infekując partnera Shaw, nie mógł wiedzieć jakie to przyniesie rezultaty. [/quote]

Jak!? David nie wiedział?!?! …No oczywiście, że nie mógł, wiedzieć, to ziemski Android, skąd niby miał to wiedziec? To był zwykły strzał, zabawa w naukowca i królika doświadczalnego.

SJ za to mogli utworzyć uniwersalny virus, który juz na poziomie infekowania dopasowuje się do hosta i potem mutuje w toku czasu. Kurde to jest sci-fi, czy naprawdę musimy mieć w takich filmach do czynienia z rzeczami które mieszczą się w zasadach jakie mamy na ziemi bądź widzieliśmy w innych filmach? Ok, David dał mu do wypicia maź (która załóżmy była już tym virusem), wirus się przemieszczał po całym jego organizmie rozpieprzając organizm, a w międzyczasie przeniósł się razem z nasieniem na damskiego dawcę gdzie wyrósł w pełni do swej formy face-huggerowej, która to już ma inne zadanie po wyrośnieciu w pełni. To naprawdę nie jest takie trudne.

[quote][b]Bezel napisał/a:[/b]
Zatem sorry MIKET, bronisz filmu i jego błędów na siłę, stosując łatwe do obalenia argumenty i tezy.[/quote]

Nie. Ja bronię wyobraźni jaką mieli twórcy przy tworzeniu statku z różnorakimi gatunkami. Zresztą Ty ich de facto nie obalasz tylko wysuwasz kolejne pytania na które nie zadajesz sobie trudu odpowiedzieć choćby w najprostszy sposób, tylko po to by utwierdzić się w przekonaniu że film ci się nie podobał. Imho malkontenctwo na siłę.