Reply To: Mass Effect Trilogy

Homepage Forumy Od rzeczy Blubry Mass Effect Trilogy Reply To: Mass Effect Trilogy

#5471
MIKET
Participant

[quote][b]Red napisał/a:[/b]
W sieci można znaleźć 3 usunięte scenki z Mass Effect, […]

BTW ktoś zauważył, że Shep nie może być zindoktrynowany/a, bo WI na Thessi nie wykryła u niego śladów indoktrynacji. Nie wiem, czy ta WI nie mówiła, że jest uszkodzona? Podobno IGN popiera teorie fanów, ale to i tak daleko od oświadczenia od Bioware.[/quote]

Filmik z Liarą i Garrusem wyraźnie przemawia (nawet mimo tego że nie jest w grze) za teorią indoktrynacji, za to fakt dot. WI wyraźnie przemawia przeciw – też to zauwyażyłem i mimo że nie powiedział "nie jesteś zindoktrynowany" to dopiero pod koniec rozmowy wyłączył się, tłumacząć "uwaga, nadchodzi istota zindoktrynowana (Kai Leng)" – tak więc czmu nie wyczuł że Shepard jest "pod wpływem"? Chyba jedyną odpowiedzią na to jest teoria, że wtedy Reapers dopiero zaczynali działać w jego umyśle i że WI nie był w stanie jeszcze tego "wyczuć" (chociaż kurde jak?!?). Wtedy można dalej mówić o indoktrynacji. Kolejna sprawa, że jeśli wybierzemy Kontrolę to dlaczego Reapery odlatują? Skoro dalej leżymy na glebie na ziemi i ledwo dychamy? Czy może jednak daliśmy radę przenieść się na Cytadelę i tam już Anderson (w zaskakująco dobrej formie) i Illusive Man byli tylko w naszej głowie (to by tłumaczyło dlaczego Anderson dotarł do konsoli przed nami – generalnie do niej była tylko JEDNA – NASZA droga i wychodząc z korytarza z Keeper'ami jakoś nie widzieliśmy Andersona człapiącego się po "moście"), a strzelając do Andersona strzeliliśmy do siebie (coś jak w Fight Club'ie, tylko nieświadomie)? Kurde poświęce temu kilka chwil i wyskoczę z własnym wyjaśnieniem.

EDIT:
W czasie pisania tego postu natknąłem się jeszcze na poniższy artykuł, który powinni wszyscy przeczytać, ciekawy artykuł na stronie Forbes'a, gdzie autor ma całkowitą rację – polecam – ale oprócz tego zajebisty filmik dot. teorii indoktrynacji który po części pokrywa się z tym co napisałem i w sumie – ma dużo sensu.

[url]http://www.forbes.com/sites/insertcoin/2012/03/21/did-the-real-mass-effect-3-ending-go-over-everyones-heads/[/url]

3 rzeczy – raz, że dalej uważam że dzieciak z początku był widziany przez nas – i dopiero później go Raperzy wykorzystywali w naszym umyśle (nie ma czegoś z niczego), a druga rzecz – bardzo podoba mi się idea z filmiku "to są nadzieje z głowy Shepard'a" – brzmi górnolotnie ale ma to w tym momencie sens. Trzecia sprawa – pod wpływem filmiku zmieniam zdanie, że jednak indoktrynacja ma miejsce już gdy leżymy na glebie. Faktycznie ma sens walka o umysł Sheparda w momencie gdy Raperzy niszczą ziemię – w końcu wyniszczanie cywilizacji będzie trwało setki lat i będą potrzebować agentów którzy będą im pomagać – któż inny niż ON/ONA.

Czyżby faktycznie BW było królem fabularnym? Najwyraźniej gracze nie ogarnęli przekazu. Ewentualnie – BW zjebało koniec gry i teraz ma szansę się zrehabilitować.