Reply To: The Thing 2011

Homepage Forumy Na naszych ekranach Filmy, filmy, filmy The Thing 2011 Reply To: The Thing 2011

#5319
Bezel
Participant

[quote]Podałem przykład Parku Jurajskiego jako uzasadnienie czemu nie powiadomili wojska. To nie był argument wymierzony – czemu wezwali paleontologa. Poza tym dalej przy nim obstaje ponieważ naczelny doktorek w filmie robił co mógł aby nie za wiele się przedostało na zewnątrz.[/quote]

A ja poszedłem tym tropem. End.

[quote]Nope. Ty to nazwałeś głupotą, bezsensem i brakiem logiki ponieważ wynika to z Twojego braku spostrzegawczości, wiedzy odnośnie filmu tego i Carpentera i ogólnie tematyki którą poruszasz w swoich twierdzeniach.[/quote]

Po "Cosiu" z 2011 obejrzałem ponownie oryginał. Zgadzam się że praktycznie prequel jest kalką oryginału, ale kwestie broni, sekcji zwłok obcego czy innych duperel można było wyjaśnić w paru zdaniach lub poprawić (czego nie zrobiono). Zdanie typu "Licencja od Carpentera" to nie argument – w oryginale najważniejszy jest nastrój paranoi, który udziela się na widza przez co przymykamy oko na na niedociągnięcia scenariuszowe.

[quote]PALEONTOLOG TO SPECJALISTA W BEZPIECZNYM WYDOBYWANIU ORGANIZMÓW UWIĘZIONYCH CZY TO W ZIEMI CZY LODZIE. WIE JAK NALEŻY POSTĘPOWAĆ ŻEBY NIE USZKODZIĆ DANEGO ORGANIZMU PODCZAS WYDOBYCIA I POSIADA WIEDZĘ JAK GO ZABEZPIECZYĆ DO DALSZYCH BADAŃ![/quote]

Ehhh. A ty dalej swoje. Chodzi mi że z naukowego punktu widzenia paleontolog posiada wiedzę odnośnie ziemskich stworzeń (pani paleontolog specjalizowała się w ssakach), tak? Jako że nic nie wiemy o budowie E.T. (w filmie obcy przypomina robaka) do analizy ciała obcego lepszym specjalistą jest biochemik, gdyż posiada większą wiedzę z zakresu chemii organicznej i biologii molekularnej. Nie przeczę że paleontolodzy posiadają umiejętności w zakresie wydobywania wymarłych organizmów, tylko o ich naukowe kompetencje odnośnie analizy obcych organizmów (bo po budowie E.T. możemy spodziewać się wszystkiego, nawet tego iż nie posiadają DNA). Nie zapominaj że ekipa znalazła także wrak statku, prawda? Kto lepiej potrafi zanalizować statek kosmiczny jak nie astrofizyk? Powie nie tylko o mechanice samego statku, ale także na podstawie próbek kadłuba stwierdzi jakich użyto materiałów, do tego będzie w stanie prawdopodobnie określić z jakiego miejsca obcy do nas przylecieli, prawda? Przypomnij mi czy na stacji w filmie był jakiś biochemik albo astrofizyk? Dlatego lepiej sprowadzić na miejsce najpierw któregoś z w/w ekspertów a dopiero później paleontologa. Poza tym jest to stacja geologiczna z geologami na pokładzie. Geologowie na Antarktydzie też wiercą w lodzie i wiedzą jak wydobywać rzeczy z lodu. Jako że ciało obcego leżało stosunkowo płytko w lodzie, wydaje mi się że poradziliby by sobie sami (mieli zresztą potrzebny do tego sprzęt). Czy wyjaśniłem ci mój punkt widzenia?

[quote]Dobre przykłady na to iż nawet najbardziej technologicznie zaawansowane maszyny można uszkodzić bardzo prymitywnym narzędziem. Przypominam Ci że nie obaliłeś tych twierdzeń. [/quote]

Tak, ale to nie był wahadłowiec NASA tylko sporej wielkości statek kosmiczny, który po (rzekomym) rozbiciu się na Ziemi nadal był sprawny do lotu. Poza tym wybuch tego granatu był moim zdaniem przerysowany by uzasadnić tak wielkie uszkodzenia. A i dla twojej informacji niektóre systemy w ziemskich statkach kosmicznych, są podwójne a nawet potrójnie by w razie usterki bezpiecznie wrócić do domu. Wydaje mi się że nawigacja na statku gniezdnym byłby podwójnie zdublowana (4x).

[quote]No i doszliśmy do momentu, w którym wciskasz mi całkowitą nieprawdę. Przypominam co napisałem w pierwszym poście: "Film jest słaby ale nie w wyniku bullshitów których jest tyle samo co u Carpentera. " Bronię filmu przed twoimi słabymi zarzutami, które w moim odczuciu są mocno niesprawiedliwe.[/quote]

Reżyserowałeś ten film? Nie. To czemu uważasz moje zarzuty za niesprawiedliwe? Kogo one dotykają? Przedstawiłem po prostu mój punkt widzenia odnośnie tego filmu, nikomu nie narzucam że film był świetny, tylko wyliczam braki w scenariuszu i logice filmu. Skoro obaj uważamy że film był słaby po co spierasz się ze mną o mało znaczące detale? Czy skrytykowałem klasykę np. Alien-a? Bo w tamtym filmie bohaterowie mieli na pokładzie Nostromo broń krótką (jest ukazana) której nie używali w walce z xseno. I co teraz będziesz snuł teorię dlaczego jej nie używali? Czy ma to jakiekolwiek znaczenie w odbiorze filmu? Nie.