Reply To: CGI vs. animatronika, scenografia itp.

Homepage Forumy Od rzeczy Blubry CGI vs. animatronika, scenografia itp. Reply To: CGI vs. animatronika, scenografia itp.

#4818
Carbon Unit
Member

Tylko, że w przypadku takiego Districta 9 to większość kasy poszła w CGI zakładam, małpy grały za miche strawy + no name aktorzy + lokacje w RPA + slumsy, ile to mogło kosztować? Mniej niż w polandii. A no i ILM nie musi robić CGI żeby były niezłe a kosztują 10 razy mniej. W holyłudzie byle chłam kosztuje majątek, połowa to marketing 2 połowa banda darmozjadów od zaczynając od kateringu po 10 wizażystów chujów mujów na jeden "znany łeb", a kończąc na szoferach. Znane łby zżerają lwią część kasy, film kosztuje duuuużo więcej a special effect na podobnym poziomie mogą występować co w low budżetach typu District 9, tylko przeliczyć trzeba % ile z kasy poszło na efekty w obu filmach a ile na dodatki i zbędne pierdoły. Luknąć wystarczy na T1, T2 T3, T4 jak się kasa tam rozkręcała, 6,5 100 200/200.
Temat ten mnie zaciągnął na neta w poszukiwaniu, ile tak właściwie kosztuje 30 sekund CGI, kiedyś coś mi się obiło że jakieś 300k Euro, a może to inny rząd wielkości był. Odpowiedzi nie znalazłem, za to wpadłem na "Tangled" i budżet w wysokości 260M$, komentować tego nie muszę chyba… Zakładam że grupa 10 zapaleńców by to zrobiło za 1/100 tej kwoty. Tyle w temacie. I wcale tak nie odszedłem od tematu jak się może zdawać, teraz graficy to masowo robieni we wszelakich szkołach są, niemal taśmowo, prawdę mówiąc to żeby odjebać jakieś podstawy to nie trzeba mieć żadnego talentu architektonicznego czy graficznego, obsługa 3D Maxa czy innego takiego programu i można już rzeźbić, nad grupą takich "operuje" jakiś zdolniacha i się jedzie a mrówki za grosze jadą, tu obalenie argumentu, że niby tacy drodzy graficy są, tak pewnie są ale Ci bardziej znani w branży (to są moje domysły bez żadnego poparcia w faktach wysnute na podstawie wszystkiego co można zobaczyć na codzień). Natomiast spece od makiet i gumowych potworów to już nie takie hop siup i byle kto nie starczy do tego no i nigdzie nie produkują takich, sami się rodzą. Efekt widać. Poza tym na ekranie ma się dużo świecić, błyskać i dużo wszystkiego ma być, klasycznymi metodami tego się nie osiągnie, więc po co to komu? Wszystko wraca do jednego, kasy.
Dziękuję za uwagę.