Prosto z Pieca (R)

Dzień dobry, cześć i czołem, ze studia na planecie Lamus IV nadaje Wasz PZP(R). Dziś rozpoczniemy przewrotnie od gier tzw. indyjskich.

Nie od dziś wiadomo, że produkcje niezależne przeżywają swoisty renesans. Jeszcze nie tak dawno temu prasa branżowa zachwycała się jRPGiem pt. Undertale, a już mamy godnego następcę hipsterskiego nurtu gierkowego – Pony Island. Jest tu miejsce na łamigłówki, trzeba też wykazać się nie lada zręcznością, ale wszystko to schodzi na plan dalszy, bo najważniejsze – i słusznie – jest story. Gra wciąga zaskakująco i nagradza dociekliwość (np. jedna z ukrytych opcji wyświetla ekran z kilkunastoma darmowymi kluczami aktywującymi grę na Steamie). Trzeba trochę pomyśleć, ale po niedawnym zalewie odmóżdżających tytułów AAA nieco wysiłku wyjdzie nam na dobre…

Skoro jesteśmy przy mózgach – Deadbolt. Tak nazywa się nowa produkcja autorów Risk of Rain, która nawiązuje mechaniką do innej gry indyjskiej, a mianowicie Gunpoint. Historyjka jest banalnie prosta: miasto nawiedziła plaga zombie, a nasz bohater postanawia coś z tym zrobić. Pisząc „coś” mamy oczywiście na myśli mordowanie na wszelakie sposoby, zaprezentowane z wykorzystaniem ślicznej grafiki pixelartowej. Mówi się na mieście, że premiera już niedługo, że do końca marca giera powinna być dostępna w dystrybucji elektronicznej. Pewności jak zwykle nie ma, ale my rzecz jasna trzymamy kciuki, a Wam polecamy skromną zajawkę, o tu poniżej.

Pamiętacie, jak jakiś czas temu pisaliśmy o spirytualnym (spirytystycznym?) sequelu Planescape Torment? Być może niektórzy z Was zdecydowali się wesprzeć produkcję na Kickstarterze? Jeśli tak, to mamy dobre wieści – już 17. stycznia dostaniecie dostęp do wersji beta gry Torment: Tides of Numenera. Wersja dla plebsu, tj. w ramach Early Access, pojawi się ciut później, bo 26., ale wszystko wskazuje na to, że warto poczekać. Jak zapewnia inXile, wersja beta da nam sporo zabawy, bo do grania dostaniemy intro i pierwszą dużą lokację. Warto dodać, że według oficjalnej strony na gierę zebrano 5 mln dolków. Jest szansa, że w pełną wersję zagramy jeszcze w tym roku.

A propos w tym roku – już za niecałe dwa tygodnie premiera Homeworld: Deserts of Kharak. Pamiętacie jak pytaliśmy Was, o co w ogóle chodzi z tym zakopanym w piachu statkiem kosmicznym? Nikt nam nie odpisał, więc o pomoc zwróciliśmy się do Gearboxa, a oni zlitowali się nad nami i wypuścili tzw. story trailer. Do obadania poniżej.

Na koniec trzeba chyba wspomnieć o symulatorze jaskiniowca, czyli o Far Cry Primal. Raczej nie będzie to sielanka w stylu Flintstonów – giera jest dość brutalna i raczej krwawa, proponujemy więc już zawczasu, aby nie kupować jej milusińskim na komunię. Premiera niedługo, bo w marcu, a o tym, czy warto zainwestować w nią czas i pieniądze mówią nerdy z Ubisoftu.

Szeruj to!

Komenty FB

komentarzy

Komercha

Dodaj komentarz