Prosto z Pieca (R)

Halo, Internauci, tu Wasz PZP(R). Na dobry początek specjalnie dla Was tragikomedia w trzech aktach, a w roli głównej… Batman: Arkham Knight. Temat po prostu nie chce zdechnąć, a ostatni tydzień to była prawdziwa karuzela. Jak już wiecie, giera wróciła do sklepów po czterech miesiącach łatania, ale szybko okazało się, że nie w takim stanie, co trzeba.

news_pzpr52

Zaczęło się od tego, że wszystkie dotychczasowe recenzje na Steamie, z których zdecydowana większość była negatywna, zostały oznaczone jako „Pre-release”. Tak, jakby gra, która normalnie ukazała się w dniu premiery, była wersją beta, czy może trafiła do Early Access. Gabe ostatecznie wycofał się z tego ruchu, ale niesmak pozostał. Tym bardziej, że w grze znów pojawiły się doczytki, nawet tam, gdzie wcześniej ich nie było. Użytkownikom Windowsa 7 zarekomendowano ponowne odpalenie gry, jeśli zbytnio się zacina, a w przypadku Windowsa 10… dołożenie ramu do 12 GB.

Nie ma się co dziwić, że gracze nie piali z zachwytu. Sam Warner Bros. dorzucił do pieca, kiedy ogłosił, że na przeprosiny za odniesione szkody moralne posiadacze Arkham Knight otrzymają za friko wszystkie wcześniejsze Bat-gry! Aha, i jeszcze pakiet mapek z wyzwaniami! Zaiste szlachetny gest! Ucieszyli się pewnie ci, którzy wcześniej z serią nie mieli do czynienia, ale można bezpiecznie założyć, że byli w zdecydowanej mniejszości, zwłaszcza że poprzednie tytuły często trafiały na wyprzedaże po kilka euro. Szybko zaczęły pojawiać się nowe, mniej lub bardziej uzasadnione negatywne recki…

Ostatecznie WB wywiesiło białą flagę i wczoraj – co bardzo znamienne z uwagi na datę – ogłosiło, że będzie ponownie oferowało pełny zwrot kasy za grę. I co ciekawe dotyczy to nie tylko kopii zakupionych na Steamie, ale również w serwisie Greenmangaming, czyli poza fortecą Newella. Nie wiadomo jeszcze, co z kluczami kupionymi gdzie indziej, ale atmosfera na zwroty jest sprzyjająca, więc kto wie. Za całą sytuację wydawca naturalnie przeprasza i zapewnia, że będzie nadal pracować nad wyeliminowaniem błędów – ale tylko tych, które jest w stanie! Oto wydawca z zasadami.

news_pzpr53

 

Przyjrzyjmy się może dla odmiany czemuś, co rokuje nieco lepiej. inXile Entertainment, kolesie od Wastelanda 2, przymierzają się już od jakiegoś czasu do wydania gry Torment: Tides of Numenera, która ma być spirytystycznym duchowym następcą Planescape: Torment. Pieniążki na grę znów są zbierane crowdfundingowo, choć tym razem nie przez Kickstartera, a na stronce wydawcy. Póki co Brian Fargo i s-ka zebrali blisko 5 min USD, i chcą teraz skupić się na dopracowywaniu szczegółów. Premiera w przyszłym roku, a poniżej filmik z październikowej wersji alpha.

Skoro już przy RPGach jesteśmy, warto wspomnieć o Undertale – chyba najbardziej hipsterskiej grze roku 2015. Jest to przedstawiciel powszechnie lubianego i docenianego gatunku jRPG, a dodatkowo reklamuje się jako gra, którą można przejść w ogóle bez zabijania (ale bezsens, tej! – CJJA). Szata graficzna na poziomie podstawowym to retro 2D, ale są też powrzucane scenki pomontowane innymi metodami. Do tego oczywiście kilo odniesień do popularnych memów i sukces gotowy. Na Metacriticu giera stoi wyżej niż niedawny DLC do Wieśka 3, co tylko utwierdza w przekonaniu, że żyjemy w ciekawych czasach.

 

Na zakończenie, w ramach podtrzymania Halloweenowej atmosfery, przedstawiamy The Night That Speaks. Chodzi się po cmentarzu i szuka wyjścia, a potwory eliminuje… pokazując im faka. We shit you not. Do pobrania tutaj.

news_pzpr54

 

P.S. Jak donoszą media niepokorne, wyciekły filmiki z nowego Falla – do zobaczenia poniżej. Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że zostały nagrane na XBoksie (którym, jak wiadomo, gardzimy), ale to na pewno tylko ściema dla zmylenia przeciwnika:

Komenty FB

komentarzy

Komercha

Dodaj komentarz