Prosto z Pieca (R)

Halo gracze, o pardon, gejmerzy – tu nadaje PZP(R)! Jak wiemy, szalejąca wczoraj nad całym krajem burza elektromagnetyczna pozbawiła wszystkich na długie godziny prądu, a co gorsza internetu. Dodatkowo lasowała też mózgi, więc niektórzy z nas utracili pamięć tych wydarzeń. Z tego też powodu dzisiejszy, piętnasty odcinek naszego niekończącego się cyklu dajemy z lekkim poślizgiem.

Sezon na beta testy w pełni, a my jak wiadomo na posterunku, dlatego mamy dla Was kolejną ekskluzywną reckę, do której zaprosił nas sam Myszek Miki!

Jeśli śledzicie nasze kolejne zeszyty, wiecie że do tematu nowego Star Wars: Battlefront podchodziliśmy jak pies do jeża. Po pierwsze, multiplayer – wiadomo. Po drugie, Gwiezdne wojny jeszcze tak naprawdę nie wykazały, że wyszły z cienia papy Lucasa. Powoli jednak stawało się jasne, że w EA Games jest duże parcie na sukces i, co ciekawsze, pomysł jak go osiągnąć. Wystarczy przypomnieć sobie akcje promocyjne – zero nowoepizodowych bzdur, nawiązania do najklawszych motywów klasycznej trylogii. Jednak dopiero ten właśnie weekend z betą pokazał, że żarty się skończyły i gierca idzie po zwycięstwo.

news_pzpr42

Trzeba powiedzieć wprost – gra jest urzekająca. Wizualnie prezentuje się powalająco, wszystkie małe i duże efekty robią wrażenie. Wybuchy, strzały, eksplozje – to mamy przed oczami cały czas, ale wystarczy na chwilę się zatrzymać (ryzykowne, ale warto) i trochę się rozejrzeć. Nie ważne, czy jesteśmy na Tatooine (jedyna mapka vs. AI) czy na Hoth (zdecydowanie największa atrakcja), charakterystyczne motywy gwiezdnowojenne będą rzucać się w oczy. Od wraków zestrzelonych myśliwców, po ślady tubylców; a jeśli spojrzycie w górę, będziecie świadkami pojedynku gwiezdnych niszczycieli z okrętami Rebelii.

news_pzpr43

Właśnie, przy okazji trzeba raz jeszcze podkreślić patent na sukces tej giery. Sprawa jest jasna – klepią się Rebelianci i Imperium, żadnych Gunganów, Geonosjan czy innych pierdów. Obydwie frakcje dysponują sprzętem, który znamy i uwielbiamy (czyt. mamy na półkach pod różną postacią) – Imperium dominuje na lądzie, gracz może kontrolować maszyny AT-ST, a nawet przez minutę posiedzieć za sterami AT-AT. Wystarczy znaleźć odpowiednią znajdźkę. Rebelia z kolei rządzi w powietrzu – do dyspozycji mamy X-Wingi, A-Wingi i Snowspeedery. Do tego dochodzą wieżyczki, stacjonarne oraz przenośne, i broń ręczna, z klasycznym E-11 na czele.

news_pzpr44

Nowym Battlefrontem łatwo się zajarać, ale też trzeba o kilku rzeczach wiedzieć. Przede wszystkim nie warto siadać za sterami myśliwców bez joysticka – tzn. można i na myszce, ale chyba tylko po to, aby przez chwilę podziwiać widoczki. Prócz tego, jeśli jesteście zagorzałymi bojownikami o ciągłość kanonu SW, to pewnie nie spodoba Wam się, że na Hoth można grać jako Luke w wersji z ROTJ albo Vader. Jest jeszcze kwestia poziomu trudności – matchmaking w zasadzie nie działa w ogóle, dlatego trzeba się przygotować na to, że będziemy w kółko dostawać baty. Nie wybierzemy też sobie serwera – gra wrzuci nas tam, gdzie jest miejsce.

news_pzpr45

Pomysł na zorganizowanie otwartej bety to był strzał w dychę. Wyzbyliśmy się wątpliwości i uprzedzeń, możemy teraz spokojnie czekać na pierwsze recki pełnej wersji. Jeszcze z obowiązku trzeba wspomnieć, że są pre-ordery i ci, co się skuszą, dostaną tydzień wcześniej dostęp do scenariusza Battle of Jakku, który ma nawiązywać do nowego epizode. Reszta będzie musiała poczekać na ten kontent do 8 grudnia. A sam Battlefront, przypomnijmy, startuje 17 listopada.

news_pzpr46

 

Ale to jeszcze nie koniec PZPRa! Wróćmy na moment do tematu sprzed tygodnia, czyli StarCrafta II: Legacy of the Void. Okazało się, że Blizzard postanowił zaktualizować szatę graficzną wszystkich menu gry i tak się rozpędził, że odblokował wszystkim graczom misje z prologu do nowej kampanii, które jak być może pamiętacie były tzw. ekskluziwem dla pre-orderowców. Taka nowina!

news_pzpr47

 

Skoro o nowinach mowa nie zapominajmy o DLC do Wiedźmina, jednej z dwóch naszych ulubionych gier. Już jutro premiera i z tej okazji należy się trailerek premierowy. Do tego trzeba wspomnieć, że CD Projekt RED wypuścił na tę okoliczność mega łatę do gry, która waży – uwaga – jakieś 18 GB. Lista zmian zajmuje podobno kilkanaście stron drobnym drukiem (trzeba było od razu porządnie napisać! – CJJA).

Szeruj to!

Komenty FB

komentarzy

Komercha

Dodaj komentarz