Martina kręcą!!!

Dopiero 4 lata po mega sukcesie Gry o Tron – ale tej w interpretacji HBO – producenci i scenarzyści sięgają po inne teksty Georga R.R. Martina. Tak, jakby odkryli, że G.R.R.M. zaczął pisać w latach ’60. I to nie „Grę o Tron”, a opowiadania z szeroko rozumianej fantastyki, rozsyłane przez Martina do licznych wówczas kolorowych magazynów, fanzinów i antologii. Często to ich bohaterowie byli prawdziwymi protoplastami GoT, a krótka fabuła, celne puenty i przelewanie własnych porażek oraz doświadczeń na papier zrobiły z Martina nerda, jakim jest dziś.

Na przetarcie szlaku zdecydował się niejaki Constantin Werner (m.in. czeska produkcja The Pagan Queen), a na warsztat wziął trzy opowiadania Martina: „Bittermoons” („Mroźne Kwiaty”), „The Lonely Song of Larren Dorr” („Pieśń Samotności Larrena Dorra”) oraz „In the Lost Lands” („Na Odłączonych Ziemiach”). Wszystkie trzy ukazały się w Polsce w antologii „Retrospektywa” (t1, Zysk i S-ka 2007). Mimo wciskania przez inne sajty kitu iż trzy opowiadania mają wspólny świat, mitologię czy bohaterów, każde z nich pisane było na potrzeby różnych antologii i wydawnictw.

„Mroźne Kwiaty” powstały w roku 1977 na potrzeby nowego magazynu Cosmos. „Pieśń Samotności Larrena Dorra” ukazała się w 1976 r. w magazynie Fantastic – lekko bazując na innym shorcie G.R.R.M. „Tylko Dzieciaki Boją się Ciemności”, a „Na Odłączonych Ziemiach” napisane zostało do antologii „Amazons”. Jego bohaterka, wiedźma Szara Alys tak się spodobała autorowi, iż chciał jej poświęcić większy cykl, nawet zaczął pisać kolejny tekst: „Uschnięta Ręka”, ale koniec końców – jak to u Martina bywa – znudził go koncept i porzucił plany o dalszych tekstach o Szarej Alys.

Wracając do pana Constantina Wernera, ten zamierza zekranizować trzy teksty jako jeden film – albo każde z osobna, w zasadzie nie wiadomo. Pewne są tylko pierwsze nazwiska w obsadzie: Justin Chatwin i Milla Jovovich, oraz tytuł produkcji, który ma bezpośrednio nawiązywać do opowieści o Szarej Alys, czyli „In the Lost Lands”. Marketingowy bełkot już tworzy newsy o historii pięknej czarodziejki, poszukiwaniu wiedzy o zmiennokształtności oraz zdradzie i miłości. Patrząc na nazwiska zaangażowane przy produkcji, jeżeli film w ogóle dojdzie do skutku to pewnikiem pójdzie w kierunku serii Underworld, niż w bardziej słuszną stronę zimnej i błękitnej Ladyhawke.

Szeruj to!

Komenty FB

komentarzy

Komercha

3 Komentarze(y) na Martina kręcą!!!

Dodaj komentarz