Nowości z frontu Star Wars!!!

No i trafiła kosa na kamień. Mamy kolejny potencjalnie negatywny news produkcyjny o Star Wars pod zarządem Disneya: odchodzi scenarzysta pierwszego spin-offa, Gary Whitta. Gary ogłosił właśnie na Twitterze, że zakończył swoją pracę nad pierwszym draftem scenariusza i przechodzi do nowego projektu (zapewne adaptacji „Starlight” Marka Millara).

Nie oznacza to teoretycznie nic złego – Whitta mógł po prostu zakończyć wyznaczoną mu robotę i nie ma obowiązku towarzyszyć reżyserowi Garethowi Edwardsowi przy kamerze. Z drugiej strony pierwszy draft to dopiero wstęp do roboty scenariuszowej i zasadniczo Whitta powinien pracować nad nim dalej. Tak wiec można przypuszczać, że Disney podziękował mu za współpracę i do kolejnych wersji scenariusza zaprosi kogoś innego.

Przypomnijmy, że podobna sytuacja była z Michaelem Arndtem, któremu podziękowano przed czasem za pracę nad scenariuszem The Force Awakens. Tu jednak ewidentnie nastąpiła różnica zdań, natomiast Whitta zakończył pracę i odszedł w dobrej komitywie. Zresztą machina produkcyjna już ruszyła i fabuła filmu jest już prawie na pewno ustalona – tak więc ewentualne nowe wersje scenariusza spin-offa raczej nie wprowadzą żadnych fundamentalnych zmian.

Trwa też młynek plotek o tejże fabule – mieliśmy już Hana Solo, Bobę Fetta, skok na plany Gwiazdy Śmierci i info o udziale Aarona Paula. Ostatnie nowiny mówią, że w filmie wystąpi ekipa piratów (zamiast łowców nagród), być może z udziałem Solo.

Premiera spin-offa planowana jest na grudzień 2016.

Przy okazji: życie najwyraźniej zweryfikowało własną wizję kariery Liama Neesona. Aktor, który po TPM odżegnywał się od Star Wars obecnie stoi przed wizją grania do końca życia roli podstarzałego agenta na misji. Z tego zapewne powodu zaczął ponownie przymilać się do starwarsów i oznajmił, że chętnie powróci do roli Qui-Gon Jinna w ewentualnym spin-offie.

Inne newsy o tymże filmie – tutaj.

Szeruj to!

Komenty FB

komentarzy

Komercha

Dodaj komentarz