RELACJA ZE STARFORCE!!!!

Tytuł: StarForce 2010
O czym to jest: Event dla SW-nerdów i ludu.
Dyrekcja: Bydgoski Fanklub SW i inni.
Gdzie i kiedy: 11.09.10, Bydgoszcz: Wyspa Młyńska i Centrum konferencyjne Opery Nova.
Poprzednie odcinki: Majówka z SW w Grabowcu 2008, StarForce 2009 Toruń.

1. Podróż bez przygód, nikt na nas nie krzyczy w banie.

2. Jemy, błądzimy, spóźniamy się na imprezę, omija nas parada i modelarska prelekcja braci Kulesza.

3. Do budynku opery nie sposób wejść. Wystawy, sklepy i prelekcje obsługuje jedno wspólne wejście, ograniczona nośność budynku wymogła zasadę: jeden wychodzi, jeden wchodzi.

2h z życia


4. Kolejka nie dla snobów. Wolimy zwiedzać bydgoskie pijalnie wód zdrojowych, zresztą jest to krypto-cel naszej wyprawy.

5. Wyspa Młyńska to świetna miejscówka i szczerze jej bydgoszczanom zazdroszczę. Na wielkiej scenie, ku uciesze wielotysięcznego tłumu, prezentowane są kostiumy, są konkursy, są i inne wspaniałości, ZP w tym czasie pije piwo.


6. Tłumy przed operą i na wyspie są nieprzeliczone, to efekt kampani billboardowej – nagrody w konkursie Złote Formaty 2010. Kampania była prawdopodobnie droższa od samej imprezy.


7. Obok sceny autografy rozdaje w zamian za 100 złotówki David Prowse. O dziwo nie brakuje chętnych, ale my odpadamy. Nasze nerdostwo ma granice.


8. Kolejka wciąż stoi ale nie my, wykorzystujemy VIPowskie znajomości i wreszcie wchodzimy do środka. Wewnątrz trzy bloki prelekcyjne, handel i wystawy. Na wystawach: roboty z lokalnej Politechniki, tusceński namiot 1:1, atrapa Mos Cośtam (niestety nie 1:1) świetne modele wspomnianych już Kuleszów i mnóstwo SW-stuffu, eksponowanego (o zgrozo!) poza bezpiecznymi gablotami!


9. Gwiazdą imprzy ma być najprawdziwszy Jacek Z Klanu, który postaniowiwszy upaść jeszcze niżej zabrał się za dubbingowanie The Clone Wars. Jak na gwiazdę przystało na imprezę nie dociera.

10. Oficjalny program kończy spotkanie z DP, do tego czasu kolejka umiera, za to przepełnia się sala konferencyjna, ponoć już nie wpuszczają, ale wchodzimy. Spotkania z SW-dziadkami sprowadzają się zwykle do pytań z sali, pytania zwykle nie są zbyt lotne („Czy Vader pokona Maula?”), również odpowiedzi rzadko bywają odkrywcze. To spotkanie od normy nie odbiega. Wpadamy na pomysł stworzenia emulatora takich spotkań, nie powinno być trudno.


11. Nieoficjalne zakończenie SF to spotkanie w pubie Kubryk. I tu jest wtopa. Event o takiej skali zasługuje na imprezę w zarezerwowanym lokalu, a było inaczej. Osobiście wolę wydać 100 PLN na dofinansowanie wynajmu lokalu, niż na autograf starego pryka.
Zabawa w towarzystwie rozkrzyczanych kibiców żużla, przypadkowego tłumu i DJ z uszkodzonym aparatem słuchowym (i mózgiem) nie jest zbyt snobowa. KOSZMARNY HAŁAS wypędza DP po 30 minutach, my ewakuujemy się do zimnego ogródka. Niewygody rekompensuje doborowe towarzystwo. Jako trendy ludzie gadamy o markowych ciuchach.

12. W powrotnym pociągu czytamy relację wiodącej krajowej SW-strony, dzięki temu poznajemy przebieg programu StarForce oraz osobliwą odmianę polskiego języka.

13. Na StarForce 2011 nie docieramy:(

Foty: Garret,
Tekst i inne foty: L`N`A

Komenty FB

komentarzy

Komercha

4 Komentarze(y) na RELACJA ZE STARFORCE!!!!

  1. Nie wiedziałem, że na polskich konwentach też można trafić Slave Leię!

  2. Hehe, trochę niewyraźne to przedostatnie zdjęcie ale gość z aparatem jest niepokojąco do mnie podobny.

  3. Leia bez nominacji do TZBL

Dodaj komentarz