Classic SF Vol. 55

Tytuł: Iceman
Produkcja: USA, 1984
Gatunek: Ramota SF
Dyrekcja: Fred Schepisi
Za udział wzięli: Timothy Hutton, Lindsay Crouse, Danny Glover
O co chodzi: Pobudka!

I wanna… sing!

Jakie to jest: Jak to jest obudzić się po 40 000 lat? Na to pytanie może odpowiedzieć tylko ten wyjątkowy film. Wszystkim oczywiście od razu przyjdzie do głowy Hibernatus (przebudzenie w wersji komediowej), czy doskonały remake The Thing, ale jest jeszcze ten obraz – perła lat ’80.

Grupa naukowców trafia podczas swych poszukiwań na zamarzniętego w bryle lodu człowieka neandertalskiego. Okazuje się, że ciało jest w doskonałym stanie. Początkowe plany pocięcia go i wnikliwego zbadania każdego kawałka spalają na panewce, bowiem ku ogólnemu zdumieniu w istocie tli się jeszcze życie. Naukowcy spierają się o sens eksperymentu i całkowitego przebudzenia, jednak ostatecznie postanawiają stworzyć mu warunki do życia. Poddany obserwacji nasz „lodowy człowiek” żyje niczym w bańce mydlanej w istnym Zoo – fałszywym świecie. Musi zatem jak przed laty sam rozniecać ogień, łowić ryby, polować na dzikie zwierzęta – zupełnie tak jakby nic się nie stało.

A jednak bańka w końcu pęka i realia na zewnątrz wcale nie są dla niego zadowalające – to prawdziwy szok, a spotkanie z cywilizacją nie jest łatwe. Nasz neandertalczyk nie tylko potrzebuje teraz ocalenia, ale nade wszystko prawdziwego przyjaciela. Dzielny Dr.Stanley nawiązuje dialog z zaskoczonym – przypomina się Robinson Crusoe i Piętaszek.

Wśród aktorów same znakomitości: Danny Glover, Lindsay Crouse, Josef Sommer, Timothy Hutton. Wyjątkowe brawa należą się za doskonałą rolę człowieka z lodu w wykonaniu Johna Lone (Rush Hour 2, The Shadow) i za charakteryzację.

Ocena (1-5):
Lodowa niespodzianka:
5
Konflikt: 5
Walka o ogień: 5
Fajność: 5


Tytuł: Strange Invaders
Produkcja: USA, 1983
Gatunek: Ramota SF
Dyrekcja: Michael Laughlin
Za udział wzięli: Paul Le Mat, Nancy Allen, Diana Scarwid
O co chodzi: Kosmiczny freeze time

Nie taki strange

Jakie to jest: Jest rok 1958, małe miasteczko Centerville w USA w stanie Illinois zostaje opanowane przez rasę Obcych. Mieszkających tu ludzi obcy przemieniają w świecące niebieskie energetyczne kule.

W 25 lat później wykładowca Charles Bigelow (Paul Le Mat) spotyka byłą żonę, która prosi go o zaopiekowanie się ich dzieckiem na czas wyjazdu na pogrzeb matki właśnie w Canterville. Gdy po dłuższym czasie żona się nie odzywa, Bigelow postanawia pojechać do tej miejscowości. Na miejscu zaskakuje go dziwne zachowanie mieszkańców – jakby zatrzymane w latach ’50. Gdy dochodzi do awarii samochodu, w ciemnościach zostaje zaatakowany przez Obcego. Z trudem udaje mu się uciec z miasteczka. Nazajutrz w lokalnej prasie brukowej odnajduje notatkę o podobnym zdarzeniu opatrzone zdjęciem istoty nie z tego świata. W tym czasie dochodzi do porwania jego córki – zrezygnowany w obliczu opieszałości agentów federalnych dociera w końcu do dziennikarki brukowca (Nancy Allen!) i razem z informatorem postanawiają odbić córkę i żonę z rąk kosmitów.

Film z ciekawymi efektami specjalnymi (statek obcych wyłaniający się z chmur), animacją poklatkowa, charakteryzacją przypominającą Muchę, znanymi aktorami, niestety nie do końca udanymi dialogami. W wielu przypadkach ma się wrażenie, że nie było już pieniędzy na ich techniczne dopracowanie: brak postsynchronów, mikrofony umieszczone za daleko od aktorów wypowiadających kwestie; momentami przypomina to produkcje nawet półamatorską. Mimo to film ogląda się nostalgicznie przyjemnie. Przywołuje bowiem niezapomniane lata ’50 i wszystkie filmy o inwazjach z tamtych lat.

Ocena (1-5):
Przemiany:
5
Obcy są wśród nas: 5
Dialogi na cztery nogi: 3
Fajność: 4


Tytuł: The Invaders (serial)
Produkcja: USA, 1967
Gatunek: Ramota SF
Dyrekcja: Różnie
Za udział wzięli: Roy Thinnes, Hank Simms, William Woodson
O co chodzi: Najeźdźcy.

Scotty, coś nawaliło!

Jakie to jest: Klasyk gatunku – nie boję się stwierdzenia na miarę omawianego tutaj Kosmosu 1999. W erze Gierka również zaszczycił nasz PRL-owski szklany ekran i głęboko zapadł w pamięci.

David Vincent, młody architekt, wracając do domu po ciężkim dniu pracy zatrzymuje samochód na przedmieściach małego miasteczka, by nabrać sił do dalszej podróży. W środku nocy budzi go dziwne światło – okazuje się, że należy do obiektu nie z tego świata – czyli UFO. Nikt oczywiście nie wierzy w jego relację, ale niepokojące zdarzenia utwierdzają go w przekonaniu, że ma do czynienia z bezwzględną inwazją Obcych chcących za wszelką cenę przejąć panowanie nad naszym światem.

By tego dokonać przybierają ludzką postać – jedyne co ich odróżnia od ludzi to złączone palce, nie wszyscy jednak zwracają na to uwagę. Skojarzenia z Inwazją porywaczy ciał wydają się jak najbardziej słuszne – coraz więcej osób zostaje zastąpionych przez Obcych. Nic nie jest już takie jak dawniej, atmosfera zagrożenia potęguje się z każdym odcinkiem. Sojusznicy architekta giną w tajemniczych okolicznościach, coraz mniej osób godnych zaufania…

Ocena (1-5):
Sam przeciw wszystkim:
5
Inwazja: 5
Klimat: 5
Fajność: 5

Written by: Paweł L.

Szeruj to!

 

Komenty FB

komentarzy

Komercha

2 Komentarze(y) na Classic SF Vol. 55

  1. Ten drugi to wygląda jak mój ex, toczka w toczkę!

  2. Tytuły #1,3 są mi znane i lubiane.

Dodaj komentarz