Classic SF Vol. 53

Tytuł: Metalstorm: The Destruction of Jared-Syn
Produkcja: USA, 1983
Gatunek: Ramota SF
Dyrekcja: Charles Band
Za udział wzięli: Jeffrey Byron, Tim Thomerson, Kelly Preston
O co chodzi: Córka górnika i jej przygody

Patrz mi w oko

Jakie to jest: W świecie rządzonym przez dyktatora Jareda Syna nie jest łatwo żyć. Pewien górnik i jego córka Dhyana (Kelly Preston) padają ofiarą napaści. Dogen (Jeffrey Byron), dzielny komandos z gwiazd, musi stanąć w obronie ciemiężonych, a terror musi być powstrzymany. Mamy zatem dynamiczne pościgi samochodów, skuterów, poduszkowców, motyw uwięzionych dusz w kryształach, walk o władzę i tron. Niektóre cyborgi dziwnie przypominają postacie z barki Jabby, ale są i czerwie – natchnień sporo. Międzygalaktyczna przygoda pełna pojedynków w piasku z cyklopami i magami! Death Race + Space Hunter + Star Wars + Road Warrior = to prawdziwy futurystyczny zestaw wybuchowy.

Ten niskobudżetowy film mimo upływu czasu daje sobie radę i broni się doskonale. Wspomina się go z czasów VHS nostalgicznie i całkiem przyjaźnie – z lekkim uśmiechem. W ramach ciekawostek dla wytrzymałych: film był w wersji 3D – na swój sposób obraz kultowy. i przewidujący nadchodzącą rewolucje w kinie. Wśród aktorów: żona Johna Travolty – Kelly Preston oraz gwiazda omawianej jużserii Trancers – Tim Thomerson.

Ocena (1-5):
Mysterious Power:
4
Half Man-Half Machine: 5
P/A: 4
Fajność: 4


Tytuł: It happened here
Produkcja: UK, 1963
Gatunek: Hira alternatywna
Dyrekcja: Kevin Brownlow, Andrew Mollo
Za udział wzięli: Jeffrey Byron, Tim Thomerson, Kelly Preston
O co chodzi: London calling nazi

Tęsknota brytyjskiego anarchisty

Jakie to jest: Przerażająca wizja tego, co mogłoby się stać gdyby Alianci przegrali wojne w lipcu 1940 roku. Film, podobnie jak Fatherland z Rutgerem Hauerem (1994), pokazuje alternatywną wersje historii.

Dramat wojenny, momentami prawie amatorski (wykorzystano materiały z kamer 16 mm) – dzięki temu obraz jest bardzo przekonywujący. Film jest całkiem sprytnie zmontowany z realistycznymi scenami, grą aktorów – ma się wrażenie jakby to faktycznie miało miejsce, taki prawdziwy zapis kroniki filmowej. Zdjęcia zatłoczonych ulic Londynu z niemieckimi żołnierzami robią piorunujące wrażenie, do tego propagandowe filmy wyświetlane w kinie. Groza, rezygnacja, trwoga i przerażenie!

Film opowiada historię pielęgniarki pracującej w nowo powołanych służbach brytyjsko-niemieckich – taka postawa nie spotyka się z akceptacją większości społeczeństwa. Wiele jest sytuacji, w których zbuntowani mieszkańcy Londynu czy ruch oporu okazują swoje niezadowolenie i wymierzają sprawiedliwość kolaborantom. Obowiązkowe szkolenia ukazujące wyższość narodowego socjalizmu nad resztą świata przerażają naszą bohaterkę. Nic nie będzie już takie jak dawniej… Atmosfera jak w 1984, stąpanie po kruchym lodzie, lub nad krawędzią urwiska…

Film nie spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem – ba, nawet wycięto kilka drastycznych wg cenzorów scen. Dziś wrócił na DVD w pełnej krasie. Nie dziwią pogłoski, jakoby do jego reżyserii przyłożył rękę Stanley Kubrick.

Ocena (1-5):
Zdjęcia:
5
Klimat: 5
Hail: 4
Fajność: 5


Tytuł: The Island at the Top of the World
Produkcja: USA, 1974
Gatunek: Prawie steampunk
Dyrekcja: Robert Stevenson
Za udział wzięli: Mako, David Hartman, Donald Sinden, David Gwillim
O co chodzi: Arktyczna przygoda sterowcem

Sterowiec w filmie się sprawdza

Jakie to jest: To fantasy, science fiction, dramat, przygoda w jednym. Film opowiada historię wyprawy na początku XX wieku – bogaty angielski biznesmen Sir Anthony Ross (Sinden), wyrusza w świat z zamiarem znalezienia zaginionego dwa lata temu syna – Davida (Gwillim).

David wyruszył swego czasu na poszukiwania mitycznego cmentarza wielorybów i ślad po nim zaginął. Ross do pomocy werbuje : amerykańskiego archeologa – profesora Johna Ivarssona (Hartman) i doskonałego francuskiego pilota Froggiego Brieuxa (Jacques Marin). Wraz z nimi na pokładzie futurystycznego sterowca o nazwie Hyperion wybiera się w niebezpieczną podróż w kierunku Arktyki. Na swej drodze nasi dzielni bohaterowie spotykają Eskimosów, tudzież żyjących w izolowanej kolonii na niezwykłej wyspie Wikingów. Film przypomina nieco historie Juliusza Verne.

Muzyka Maurice Jarre’a, oraz nominacja do Oscara za dekoracje – całkiem zasłużenie. Matte painting i sztuczki niebieskiego ekranu, makiety wypadają na medal – szczególnie lot wśród gór lodowych, czy ucieczka przed lawą. Great Adventure to please…

Ocena (1-5):
Utracony ląd:
5
Sterowiec: 5
Zimne ludy: 4
Fajność: 5

Written by: Paweł L.

Szeruj to!

 

Komenty FB

komentarzy

Komercha

1 Komentarz na Classic SF Vol. 53

Dodaj komentarz