Classic SF Vol. 49

Tytuł: The Gate
Produkcja: Kanada/USA, 1987
Gatunek: Familijjny
Dyrekcja: Tibor Takács
Za udział wzięli: Stephen Dorff, Christa Denton, Louis Tripp
O co chodzi: W mroku pod ziemią

How to train your dragon

Jakie to jest: Trójka dzieci przypadkowo podczas pogrzebu psa odkrywa w domowym ogródku przejścia prowadzące do otchłani piekielnych. Detonując ładunki wybuchowe sprowadzają na świat hordę paskudnych, wyjątkowo złośliwych demonów.

Dochodzi do klasycznej walki dobra i zła, kolejne potyczki dodają dzieciom odwagi. Piekło dopomina się ofiar, nie ma zmiłuj, krew leje się strumieniami, ofiary rozrywane są na strzępy – biedni rodzice! Przejęcie Ziemi to tylko kwestia czasu.

Film operuje efektami specjalnymi jednoznacznie kojarzącymi się z dorobkiem Raya Harryhausena, klimat przypomina filmy ze stajni Spielberga, gdzie bohaterami byli najczęściej nastolatkowie.

Ocena (1-5):
Demony: 5
Atmosfera: 5
Efekty: 4
Fajność: 4


Tytuł: Teenage Cave Man
Produkcja: USA, 1958
Gatunek: P/A
Dyrekcja: Roger Corman
Za udział wzięli: Robert Vaughn, Darah Marshall, Leslie Bradley
O co chodzi: Zamiast trzymać się rzeczki, robią piesze wycieczki

P/A relaks

Jakie to jest: Świat po III Wojnie Światowej: nuklearny holocaust cofnął ludzkość do epoki kamienia łupanego. Klany jaskiniowców rządzą się własnymi prawami. Dzikusy nie przypominają tych z Walki o ogień, jedynie skąpe odzienie ze skór upolowanych zwierząt przypomina pradawnych przodków.

Główny bohater, w którego wciela się znany wszem i wobec Robert Vaughn, buntuje się przeciwko sztywnym zasadom, ograniczeniom w poruszaniu się po dzikim świecie. Coraz bardziej nurtuje go pytanie, co kryje się za zabronioną granicą wyznaczoną przez starszyznę wzdłuż rzeki. Vaughn decyduje się uciec z wioski – do wyprawy udaje mu się namówić kilku współplemieńców. Na swojej drodze spotyka potwory, inne złowrogie bandy – ofiary promieniowaniaa radioaktywnego.

W 2002 roku nakręcono nietypowy remake zatytułowany również Teenage Caveman. historia również dzieje się gdzieś w odległej przyszłości, świat w ruinie najprawdopodobniej z powodu wojny lub katastrofy. Znów społeczność plemienna, idee filozoficzne na temat wzrostu populacji, ograniczenia w prokreacji narzucone przez kapłanów, bunt, gwałt i mutanty. Film charakteryzuje się dosadnymi i brutalnymi scenami oscylującymi gdzieś w okolicach kina gatunku gore – miast straszyć momentami śmieszą. Nie przeszkadzało to jednak w zdobyciu wyróżnienia Saturn Award.

Ocena (1-5):
Apokalipsa: 4
Bunt: 3
Mutant: 5
Fajność: 4


Tytuł: Elvira, Mistress of the Dark
Produkcja: USA, 1988
Gatunek: Ramota
Dyrekcja: James Signorelli
Za udział wzięli: Cassandra Peterson, William Morgan Sheppard, Daniel Greene
O co chodzi: Przechodzona gwiazda ma różne przygody

No to jedziemy

Jakie to jest: Film Jamesa Signorelii, twórcy słynnego programu Saturday Night Live z gwiazdą programów Fright Night (1970) i Movie Macabre (lata ’80) – Elvirą w roli głównej.

Kiedy nagle umiera bogata ciotka, od razu zjawiają się wszyscy potencjalni spadkobiercy licząc oczywiście na wielki spadek. Wśród nich jest i gwiazda „gasnących”programów telewizyjnych, Elvira.W swojej mocno opiętej czarnej sukni z wielkim dekoltem, wyjątkowym podejściem do świata, bezpośrednim ciętym językiemvi ze specyficznym poczuciem czarnego humoru robi sporo zamieszania w wydawałoby się spokojnym, ułożonym prowincjonalnym miasteczku.

W spadku otrzymuje nawiedzony dom, magiczną książkę „kucharską „i pudla, którego szybko „przerabia” na modnego punk rockowca. Oczywiście znajdzie się ten, dla którego magiczna książka będzie miała dodatkowe znaczenie, będzie bowiem przepustką do panowania nad światem! W tych okolicznościach nie zabranie wybuchowych pojedynków, nieszczęśliwie wypowiedzianych magicznych zaklęć (żywa zupa chcąca zagryźć potencjalnego smakosza, festyn rozkoszy), nagłych zwrotów akcji, błyskawic, buntu nastolatków, miłosnych uniesień i brawurowych pościgów.

Ocena (1-5):
Elvira: 5
Komedia: 4
Celebrcja kina klasy B: 5
Fajność: 4

Written by: Paweł L.

Szeruj to!

 

Komenty FB

komentarzy

Komercha

3 Komentarze(y) na Classic SF Vol. 49

  1. Elvira – obiekt moich licealnych westchnień. Dwie części skończone , a chciało się więcej. Jedna z najlepszych przygodówek.

  2. Pan Robert prezentuje nienaganną fryzurę, jak na postatomowego jaskiniowca przystało.

  3. Oj Elvira, podzielam zdanie kolegi horrora. "Jedynka" na pięciu dyskietkach i "dwójka " na siedmiu". W tamtych czasach uwazałem , ze to najlepsza gra świata…

Dodaj komentarz