Spy Hunter

Spy Hunter to kolejny po Taperze udany rimejk przeboju z automatów Midwaya, który to US Gold wydało na 8-bitową Atarynkę w roku 1985. Gra, mimo że linowa do bólu i w sumie mało oryginalna, z miejsca stała się klasykiem. Przede wszystkim dzięki muzyce, która towarzyszyła zabawie – motyw z serialu Peter Gunn czy później najlepszego filmu świata: Blues Brothers to przecież również nieśmiertelny i rozpoznawalny klasyk.

Poza muzyką Spy Hunter kojarzyć się będzie z prostą i nieskomplikowaną rozrywką. Kierując fikcyjną bryką G-6155 Interceptor (pomysł na autko to Chevrolet Camaro Z28 1983, a cyferki wywodzą się od urodzin autora gry George’a Gomeza) gnaliśmy przed siebie eliminując po drodze auta terrorystów/szpiegów i równocześnie chroniąc przypadkowych kierowców.

Fajny był widok na akcję, który kojarzyć się mógł z relacją na żywo z telewizyjnego helikoptera. Procesu anihilacji enemy dopełnialiśmy spychając ich z drogi lub częstując ołowiem z zamontowanych na bryce karabinów maszynowych. Z czasem, wjeżdżając do specjalnego TIRa mogliśmy dokupić rakiety, olej i granaty dymne.

I teraz tak: rakiety ziemia-powietrze potrzebne były na niejakiego Mad Bombera, który co jakiś czas utrudniał nam jazdę zrzucając z helikoptera bomby, a olej przydawał się przy sportach wodnych. Tak – nasza bryka potrafiła zamienić się w uzbrojoną motorówkę – wystarczyło wjechać w specjalnie oznaczony budynek. W etapach wodnych odpowiednikiem Mad Bombera był Doctor Torpedo.

Mimo, że Spy Hunter był dość monotonną rozrywką bawił jak cholera. Poza kultową muzyczką czy napierdalanką na szosie do ekranu przykuwało nas zmieniające się otoczenie, 4 rodzaje enemy i trzymająca w napięciu akcja. Fajna gra, nic wybitnego ale każdy pamięta.

Porządkowo dodajmy, że ukazała się na niemal każdej maszynce lat ’80. Od Atari 2600, ZX Spectrum, Commodore 64, Apple, ColecoVision, Game Boy Advance, po takie zabawki jak brytolskie BBC Micro. Do tego Spy Huntera, po serii trików odpalić można było w Excelu 2000. Ukazał się również mało udany sequel – Spy Hunter 2 oraz rimejk na PS2, XBoxa i GameCuba.

I reklamka w klimatach:

Komenty FB

komentarzy

Komercha

2 Komentarze(y) na Spy Hunter

  1. Ech, to był DEBEŚCIAK pełną gębą, a do tego cholerny pożeracz czasu 😀

Dodaj komentarz