Last Starfighter, The

Tytuł: The Last Starfighter
Produkcja: USA, 1984
Gatunek: Klasyk SF
Dyrekcja: Nick Castle
Za udział wzięli: Lance Guest, Dan O’Herlihy, Catherine Mary Stewart
O co chodzi: Nerd ratuje kosmitów dzięki graniu

Pożycz na żeton

Jakie to jest: FIlm opowiada o młodym bohaterze – fanie gier komputerowych, który szarżując w wirtualnych potyczkach zwraca na siebie uwagę obcej cywilizacji pogrążonej w wyniszczającej wojnie (Ha! A co by Państwo powiedzieli gdyby faktycznie te wszystkie PCtowe i konsolowe gry były obecnie testem dla obcej cywilizacji chcącej „wyłapać” do swoich celów najlepszych pilotów?). Zbuntowany młodzieniec uprowadzony z rodzinnej planety zostaje zastąpiony androidem, który musi stawić czoło złowrogiemu łowcy głów przysłanemu na Ziemię z ramienia złego imperatora.

Na nic jednak błagania o pomoc, nasz młody wybraniec ani myśli walczyć w obronie obcej cywilizacji, wraca do domu i trafia na swojego klona. Po niewątpliwie bolesnych doświadczeniach decyduje się jednak podjąć wyzwanie i zostaje ostatnim gwiezdnym pilotem, wojownikiem jak się patrzy! – prawdziwie uzdolnionym, ma przecież najlepsze wyniki w gierce! (reszta pilotów została skutecznie wybita przez agresora.

Wiele jest tu zabawnych sytuacji (np. naprawa androida i skwitowanie reakcji obudzonego młodszego brata słowami: „Śpisz i masz koszmarny sen”). Poza tym styl Spielberga, czyli „młodzież górą” doskonale się tutaj sprawdza, jako żywo przypominają się młodzi bohaterowie z ET, Goonies, czy Gremlinów. Nie brakuje też intryg na szczycie władzy, przepychanek, nieporozumień, kosmicznych bitew tęsknoty za domem i wielkiej miłości.

Panie pilocie, Cthulhu w samolocie!

Po latach możemy śmiało powiedzieć, że był to jeden z wyjątkowych pionierów efektów komputerowych przeniesionych z sukcesem na duży ekran. Wtórowali mu nawet w dokonaniach specjaliści z ILM (w dodatkach DVD jest historia twórców, pomysły i wywiady – m.in na temat próbnych zdjęć z wykorzystaniem modeli X-Wingów). Modele statków wyrenderowane w pamięci ówczesnych komputerów robią wrażenie do dziś, mimo iż faktycznie widać brak szczegółowych tekstur, urozmaicenia płaszczyzn. Po raz pierwszy jednak bez udziału modeli udało się poprowadzić dynamiczną, wartką akcję.

Jako ciekawostkę można dodać udział cenionego przez producentów aktora Hollywood z górnej półki – Roberta Prestona, odtwarzającego rolę wprowadzającego w „sprawę” młodego wybrańca (Centauri – pilot kosmicznej taksówki, czyżby wzór dla DeLoreana z Powrotu do przyszłości?).

Ocena (1-5):
Efekty: 5
Obcy: 4
Humor: 5
Fajność: 5

Written by: Paweł L.

Szeruj to!

 

Komenty FB

komentarzy

Komercha

1 Komentarz na Last Starfighter, The

  1. Zacne jest. Tak pomiędzy czymś dobrym a jakością vhs.

Dodaj komentarz