Classic SF Vol. 23

Tytuł: The Atomic Submarine
Produkcja: USA, 1959
Gatunek: Klasyk SF
Dyrekcja: Spencer Gordon Bennet
Za udział wzięli: Arthur Franz, Dick Foran, Brett Halsey
O co chodzi: Podwodne UFO vs. Atom

Terror from the Deep

Jakie to jest: W okolicach bieguna północnego giną okręty – coś lub ktoś skutecznie je zatapia. By wyjaśnić tajemnicę do poszukiwań zostaje wysłana najnowsza łódź podwodna z doborową załogą, na czele której stoją: kapitan Wendover oraz dwaj wybitni naukowcy: Clifford Kent i sir Ian Hunt (Tom Conway, grał też w filmach Ludzie koty, Wędrowałem z Zombie, Siódma Ofiara).

Po długich poszukiwaniach w końcu dochodzi do „wybuchowego” kontaktu, łódź podwodna zostaje zaatakowana przez latający (w tym przypadku również pływający – co wzbudza podwójne zainteresowanie) talerz. Jak się nietrudno domyśleć, nie pochodzi on z naszej planety. Gdy współczesna broń nie potrafi poradzić sobie z najeźdźcą, załoga postanawia skierować okręt podwodny na czołowe zderzenie! Nie ma wybuchu, dochodzi za to do abordażu mającego na celu wydostanie łodzi podwodnej zakleszczonej w burcie statku obcych. Załoga wnet staje oko w oko z jednookim gospodarzem UFa.

Ten film to można powiedzieć preludium do późniejszych eksperymentów podwodnych, takich jak chociażbyVoyage to the Bottom the Sea (1960-61); możemy znaleźć tu też odniesienia do twórczości Verne’a i Melville’a. W sekwencjach poszukiwań wroga widzimy autentyczne zdjęcia łodzi podwodnej wyłaniającej się wśród tafli lodu, informacje o zatapianych okrętach są również udekorowane prawdziwymi dokumentalnymi zdjęciami z II wojny światowej. Tylko sceny podwodne wsparte zostały modelami nie zawsze w pełni oddającymi wielkość i proporcje. Czasem po prostu widać iż są to małe modeliki a nie 2- czy 5-metrowe jak było w przypadku produkcji o większym budżecie. Gwoli uwagi dodam, że reżyser Spencer Gordon Bennett na swym koncie ma m.in. The Purple Monster Strikes (1945), Batman i Robin (1949), i Atom Man vs.Superman (1950).

Ocena (1-5):
Bliskie spotkania: 5
Podwodny talerz: 4
Destrukcja: 4
Fajność: 4


Tytuł: The Shape of Things to Come
Produkcja: Kanada, 1979
Gatunek: Klasyk SF
Dyrekcja: George McCowan
Za udział wzięli: Jack Palance, Carol Lynley, Barry Morse
O co chodzi: Gwiezdne wojny

Robot w lesie

Jakie to jest: The Shape of Things to Come jest kolejnym obrazem zainspirowanym twórczością H.G.Wellsa. Zainspirowanym, bo nie jest to dokładna adaptacja powieści, ale wolna interpretacja, jak ktoś napisał „prawie sequel” – a prawie robi wielką różnicę.

W erze disco, powrotów do kultowych pozycji jak choćby Buck Rogers in the 25th Century i wielkiego zafascynowania Star Warsami film mógł liczyć na sukces, a to głównie za sprawą estetyki. Dobór strojów, efekty specjalne, statki kosmiczne jako żywo przypominające te choćby ze Star Treka, roboty będące połączeniem Robbiego z gonkiem to było to.

Po sukcesie Lucasa trzeba było kuć żelazo póki gorące. Wśród gwiazd filmu znaleźli się: Jack Palance, Carol Lynley, Barry Morse (później Kosmos 1999) i John Ireland. Bohaterowie ze swoim przyjaznym robotem muszą stawić czoła złemu imperatorowi (Palance) z armią robotów, który kontroluje produkcje lekarstw potrzebnych do przetrwania na księżycu opanowanym przez kolonistów uciekających ze zniszczonej wojną radioaktywnej Ziemi…

Spektakularny atak na Nowy Washington urzeka. Lata ’70 i te niezwykłe latające modele miały swój niepowtarzalny klimat, tego nie zastąpi żaden komputer. Obraz nie zwala z nóg, po latach nawet wydaje się śmieszny, ale co tam – przyjemnie cofnąć się w czasie i odczuć energię tamtych produkcji SF.

Ocena (1-5):
Wojny robotów: 4
Same roboty: 3
Jack Imperator: 5
Fajność: 4


Tytuł: The Man from Planet X
Produkcja: USA, 1951
Gatunek: Klasyk SF
Dyrekcja: Edgar G. Ulmer
Za udział wzięli: Robert Clarke, Margaret Field, Raymond Bond
O co chodzi: Kosmita się pcha gdzie go nie proszą

Chyba ktoś przy rakiecie

Jakie to jest: Nowojorski reporter dostaje zadanie zrobienia reportażu na szkockiej wyspie Burrey. Na miejscu spotyka się ze znanym astronomem i dawnym przyjacielem, profesorem Elliotem zajmującym się badaniem układu Słonecznego. To on odkrywa zbliżającą się do Ziemi tajemniczą planetę X.

W okolicy ląduje przedstawiciel tejże, wkrótce usiłuje nawiązać łączność z Ziemianami. Dochodzi do bliskiego spotkania III stopnia, pierwszą osobą patrzącą głęboko w oczy niezwykłemu gościowi jest córka profesora, która niebawem z krzykiem informuje pozostałych o kontakcie. Ogólnie profesor jak i dziennikarz są otwarci na rozmowę z Obcym.

Jednak wśród naszych bohaterów jest też Dr Mears typowy ciemny charakter pragnący zdobyć wiedzę od przybysza tylko dla siebie – by móc ostatecznie zapanować nad światem. Jest na tyle bezwzględny, że próbuje nawet uśmiercić kosmitę, by ten nie mógł wyjawić tajemnicy nikomu innemu (motyw zakręcania w skafandrze podczas szamotaniny dopływu życiodajnej substancji dla Obcego jest eksponowany wielokrotnie). Na skutek działań Dra Mearsa dochodzi do eskalacji wrogich gestów. Córka profesora zostaje porwana, odbicie jej jak i walka wręcz 1:1 zostaje spotęgowana zaangażowaniem ludności cywilnej oraz jednostek wojskowych i policji. Cienka nić porozumienia z początku filmu zostaje zerwana…

Bardzo sprawnie poprowadzony wątek bliskiego spotkania z wołającymi o pomoc z innego świata, dodatkowo wzbogacony elementami kryminału. Maska obcego zimna,(jakby wyciosana z drewna) nie okazująca żadnych zmian nastroju, mimiki przy oszczędnym oświetleniu w ciasnym hełmofonie i tak robi dostatecznie dobre wrażenie. Sposób realizacji, mimo że w niektórych momentach przypomina teatr TV (dekoracje, namalowane tło – miasto), sprawdza się znakomicie.

Ocena (1-5):
Bliskie spotkania: 5
Atmosfera: 4
Czarny typ: 4
Fajność: 4

Written by: Paweł L.

Szeruj to!

 

Komenty FB

komentarzy

Komercha

4 Komentarze(y) na Classic SF Vol. 23

  1. Swoją drogą czy zastanawialiście się kiedyś nad znaczeniem liczby 23? 😉

  2. Urodziłem się 23 stycznia, to nie wystarcza? 😉

Dodaj komentarz