Target Earth

Tytuł: Target Earth
Produkcja: USA, 1954
Gatunek: Klasyk SF
Dyrekcja: Sherman A. Rose
Za udział wzięli: Richard Denning, Kathleen Crowley, Virginia Grey
O co chodzi: Roboty z Wenus nie lubią Ziemian

Robot, oczywiście śmierci

Jakie to jest: Film oparty na podstawie opowiadania „Śmiertelne Miasto” P.W Fairmana. W pierwszym ujęciu widzimy z trudem budzącą się kobietę. W pobliżu leży opakowanie z wysypującymi się tabletkami nasennymi – chciała popełnić samobójstwo, a tymczasem uratowała sobie życie. W kolejnych sekwencjach kobieta rozgląda się po pokoju, w którym nikogo nie ma, ubiera się i wychodzi na korytarz. Wszędzie panuje grobowa cisza, nie słychać zgiełku ulic. Radio, telewizja, telefony nie działają, sąsiedzi nie odpowiadają na wołanie. Coraz bardziej przerażona samotnie idzie przez główne ulice wielkiego miasta, po drodze mija pozostawione samochody, otwarte drzwi sklepów, porozrzucane rzeczy i przedmioty. W końcu trafia na pierwszą osobę – niestety martwą. Za plecami staje postawny mężczyzna (główny bohater), który od razu jest podejrzany o morderstwo. Wyjaśnia on roztrzęsionej kobiecie, iż nie jest winny śmierci, również nie wie co się stało, przypuszcza, że oboje przeoczyli/przespali ewakuacje, że nastąpiła wojna – choć nie słychać bombardowań, odgłosów walki.

Wkrótce spotykają na swojej drodze kolejne dwie osoby popijające w najlepsze szampana w ekskluzywnej restauracji. Po wspólnym posiłku, postanawiają razem opuścić miasto. Niestety okazuje się, że wszystkie urządzenia zostały pozbawione baterii,samochody akumulatorów. Do naszej dzielnej grupy dołącza jeszcze jeden osobnik, znerwicowany urzędnik.

Wiadomości dobre jak w Naszym Dzienniku

Główny bohater wysnuwa hipotezę o pochodzeniu potencjalnych najeźdzców, sądzi że przylecieli do nas z Wenus. („- Skąd masz pewność? – To jedyna najbliższa planeta, gdzie są pokłady wody w chmurach, i jest powietrze”). Nagle na przeciwnym budynku pojawia się złowrogi cień. To nie człowiek, to maszyna i do tego nie z tego świata! Intuicyjnie chowają się blisko ścian, przeczuwając, że ze strony robota może ich spotkać coś niedobrego. I mają racje: pierwszą ofiarą metalicznego robota pada urzędnik, który nie chce wiecznie się ukrywać, i postanawia biec przed siebie, jak najdalej od tego przeklętego miejsca – porażony śmiertelnym promieniem pada martwy.

Reszta chowa się w budynku, do którego pewnego ranka puka maniakalny psychopata morderca. Wiadomo – w tak sielskiej atmosferze nie może obyć się bez zazdrości o piękne kobiety, próby gwałtu, kłótni czy wreszcie ofiary śmiertelnej. Przez cały czas zmagań bohaterów z przeciwnościami losu mamy sceny przedstawiające analizowanie sytuacji przez wojsko, próby laboratoryjnych z przechwyconym robotem, atak bombowców na wybrane dzielnice miasta. Roboty są jednak nie do „zdarcia” i spokojnie, majestatycznie chodzą sobie po ulicach szukając jeszcze żywych istot do unicestwienia. Wydaje się, że nie mają słabych punktów. Naukowcy nie dają za wygraną i wkrótce odkrywają, że roboty mogą duplikować wszystkie emocje i zachowania człowieka…

Ulice Chicago

W sumie w filmie pojawia się w tych bardziej rozbudowanych scenach maksymalnie ok. 12 osób. Niesamowite wrażenie robią puste ulice wielkiego miasta, sceny z wojskowymi samolotami (wykorzystane z dokumentalnych materiałów). Same złowrogie maszyny mogą wydawać się po latach śmieszne, nieco osowiałe i zbyt kojarzące się ze starymi śmiesznymi komiksami niż
faktycznie budzącymi respekt anihilatorami. Niemniej Lucas np. nie takimi dziwacznymi rozwiązaniami zaskakiwał nas ostatnio we współczesnych obrazach(być może było to celowe nawiązanie do stylistyki lat 50 tych?). Lata, w których film był realizowany przyzwyczaiły nas do takich fantazji i ma to swój urok.


Ocena (1-5):

Puste ulice: 5
Promienie śmierci: 4
Roboty: Mega czad
Groza: 5
Fajność: 5

Written by: Paweł L.

Szeruj to!

 

Komenty FB

komentarzy

Komercha

2 Komentarze(y) na Target Earth

  1. Kiedys to oglądałem na satelicie. 😀

Dodaj komentarz