Classic SF Vol. 9

Tytuł: Robinson Crusoe on Mars
Produkcja: USA, 1964
Gatunek: Klasyk SF
Dyrekcja: Byron Haskin
Za udział wzięli: Paul Mantee, Victor Lundin, Batman Adam West
O co chodzi: Rozbitek na obcej planecie!

Dobrze, że miałeś kask

Jakie to jest: Orbitujący nad Marsem statek kosmiczny zmuszony jest awaryjnie lądować. Cało z twardego lądowania kapsuł wychodzi tylko Draper i małpka Mona. Teraz sam astronauta w obcym wrogim środowisku zdany jest na łaskę losu.

Zupełnie jak Robinson Crusoe, musi poradzić sobie w ekstremalnych warunkach. Głód, burze piaskowe i wrodzy cudzoziemcy tym razem w futurystycznych statkach kosmicznych, no i oczywiście na dodatek Piętaszek. Po tułaczce, która przypomina tę z Mojego ukochanego wroga, dochodzi do zaakceptowania trudnej sytuacji, przyzwyczajenia płuc do ciężkiej atmosfery planety (tak, tu można oddychać!) i w końcu odkrycia cudownej jaskini która staje się nowym domem.

Nasz bohater nie rezygnuje z wywoływania radiowego, śląc w ciemną otchłań wszechświata wołanie o pomoc. Nie zabrakło tabliczki upamiętniającej dzień lądowania i tęsknoty za ukochaną niebieską planetą – Ziemią. Kwintesencją filmu jest odwołanie do klasyki przygodowej.

O dziwo Robinson w opinii krytyków jak i kolekcjonerów wcale nie jest doszczętnie „zmiażdżony”, choć momentami mógłby na to zasługiwać. Sądzę, że oprócz akcji mogą podobać się wyjątkowo udane dekoracje. Ciekawe w sumie, czy inne tytuły z podobnych gatunków mogłyby być adoptowane na potrzeby kina SF? Z ostatnich przychodzi na myśl kosmiczna „Wyspa skarbów” Disneya. Swego rodzaju „Guliwera” mamy poniżej w Phantom Planet.

Ocena (1-5):
Mars: 5
Akcja: 4
Mona: 1
Obcy: 5
Fajność: 4


Tytuł: Battle of the Worlds/Il Pianeta degli uomini spenti
Produkcja: Włochy 1961
Gatunek: Klasyk SF
Dyrekcja: Antonio Margheriti
Za udział wzięli: Claude Rains, Bill Carter, Umberto Orsini
O co chodzi: Kolejna wojna z kosmitami

Tu się urodzili Luke i Leia

Jakie to jest: Oszczędny w efektach, ale dbający o ciekawe wizje obcego świata wojenny film SF. Naukowcy z Marsa spoglądając w przestrzeń kosmiczną odkrywają tajemnicze ciało niebieskie na kursie kolizyjnym Ziemi.

Ostatecznie asteroid okazuje się być przyczółkiem obcej cywilizacji skrywającym flotę latających spodków gotową do inwazji na Ziemię. Profesor Benson pracuje ze swoim zespołem na najwyższych obrotach, by móc ocalić niebieską planetę przed najazdem Obcych. Zostaje zbudowana kosmiczna flota, która ma odeprzeć atak. Dochodzi nawet do abordażu na latający spodek!

W decydujących sekundach walki wśród gwiazd profesor w amoku iw szaleństwie poznania tajemnicy obcego intelektu – wielkiego organizmu oplatającego całą obcą planetę – ląduje w jej centrum i – niczym w Odysei Kosmicznej – poznaje esencję bytu. Dochodzi do widowiskowego finału!

Ocena (1-5):
Pomysł: 4
Latające talerze: 5
Za dzielność i odwagę: 4
Jakość: 3
Fajność: 4


Tytuł: The Phantom Planet
Produkcja: USA, 1961
Gatunek: Klasyk SF
Dyrekcja: William Marshall
Za udział wzięli: Dean Fredericks, Coleen Gray, Anthony Dexter
O co chodzi: Kosmonauta i asteroida krasnoludków

Kosmiczny SWAT odbija rakietę

Jakie to jest: Wszystko zaczyna się od pięknego grzybka nuklearnego z przejmującą narracją o poszukiwaniach nowych, lepszych światów bez wojen. Podczas jednej z wypraw do gwiazd wysłanej z księżyca dochodzi do zderzenia z asteroidą, która wydaje się być sterowana przez jakąś obcą cywilizację. Do zbadania sprawy zostaje oddelegowany doświadczony astronauta przygotowujący się właśnie do misji na Marsa – Chapman.

W czasie podróży do miejsca, w którym zdarzył się wypadek jesteśmy świadkami naprawy statku przez astronautów w otwartej przestrzeni i śmierci jednego z nich na skutek uderzenia mikro meteorytu, co może się przytrafić każdemu – również współczesnym astronautom. Rakieta Chapmana zostaje przechwycona przez promień sztucznej asteroidy, która okazuje się być właśnie domem sześciocentymetrowych ludzi panujących w sobie tylko znany sposób nad grawitacją.

I od tego momentu mamy swego rodzaju kosmicznego Guliwera, który po zdjęciu przyłbicy zmniejsza się do ich rozmiarów. Zszokowany rzuca się na pierwszego z brzegu intruza, który penetruje jego skafander – dla niego jaskinię. Jednak wnet obezwładniony przez resztę gawiedzi trafia przed oblicze władcy. Okazuje się, że obcy wcale nie chcą zostać odkryci, chcą za wszelką cenę zachować anonimowość i nie mają zamiaru wypuścić Chapmana do domu. Ich wielkość spowodowana jest sztuczną atmosferą na tej nietypowej asteroidzie a poczynania naszego bohatera uznają za naruszenie ich praw.

Niebawem wyjdzie na jaw, iż ten nietypowy sposób ukrycia się przed ciekawskimi służy
ochronie przez atakiem odwiecznych wrogów polujących na nich we wszechświecie. Chapman jako wzorowy obywatel Ziemi doradza otwartą walkę zamiast ciągłego ukrywania się w skałach. Jego odwagą zauroczone są dwie prześliczne dziewczyny, o które zazdrośni są tubylcy. Chapman musi przejść niejedną próbę, w tym ciekawy pojedynek z przepychaniem przeciwnika na mate dezintegrującą.

Po odważnych i podziwianych przez władcę poczynaniach Chapman dostaje propozycję dowódcy. Pokazują mu przedstawiciela wrogiej rasy przetrzymywanego w ciemnych lochach. Niestety podczas bitwy ogrodzenie zostje uszkodzone i obcy staje się poważnym zagrożeniem – dochodzi do pojedynku w którym wspomniane maty mają decydujące znaczenie.

W tym czasie Ziemianie odnajdują statek Chapmana i zachodzą w głowę, gdzie podział się pilot…

Ocena (1-5):
Wojna: 4
Guliwer: 5
Zdjęcia: 4
Społeczność: 3
Fajność: 5


Written by: Paweł L.

Szeruj to!

 

Komenty FB

komentarzy

Komercha

Dodaj komentarz