Message From Space/Uchu kara no messeji

Tytuł: Message From Space/Uchu kara no messeji
Produkcja: Japonia 1978
Gatunek: Klasyk SF
Dyrekcja: Kinji Fukasaku
Za udział wzięli: Sonny Chiba, Jerry Ito, Vic Morrow
O co chodzi: Bardzo długa wojna

Robot Commando

Jakie to jest: Kolejny obraz mocno zainspirowany Gwiezdnymi wojnami George’a Lucasa, tym razem w wydaniu azjatyckim.

Spokojna i pokojowa planeta Jillucia zostaje zaatakowana i zamieniona w wojskową bazę złowrogiego Imperium Gavana (od razu przychodzi na myśl Gwiazda Śmierci), przywódca złych wykonuje posłusznie rozkazy matki (która dziwnie przypomina rolę Imperatora). Zastraszony i umęczony Król Jilluci, Kaiba posyła poza ufortyfikowaną
planetę osiem świętych orzeszków (włoskich!), które są jakby wyznacznikami mocy(!), każdy ma sprowadzić na pomoc wybrańców. Odbiorcy otrzymują orzeszki niespodziewanie(np. podczas konsumowania pomidora) i nie wszyscy są uszczęśliwieni upominkiem – mamy tu cały wachlarz postaci i nastrojów: zrezygnowany były ziemski (!) generał Garuda ze swoim człekokształtnym robotem Batuu, który też okaże się
wybrańcem (czyżby wizja znajomego robota z Nowej nadziei mającego Moc?) Gavanas; Książę „Hans”, ukrywający się na pustynnej planecie – kiedyś wielki wojownik Imperium; Terrans (podatny na przekupstwo); Kido; Aaron oraz Meia – młodzi gniewni w swoich dziwnych statkach kosmicznych, tchórzliwi ale w głębi serca dzielni i oddani przyjaciele.

W filmie nie obyło się oczywiście bez ściganej przez imperium księżniczki mającej za cel upilnowanie, by orzeszki znalazły nabywców (jej wysokość podróżuje w niezwykłej korwecie przypominającej przerobiony piracki żaglowiec), nie zabrakło też zaciekłych bitew kosmicznych i pościgów między asteroidami. Jest tu też kulminacyjny atak na zmienioną planetę Jillucię, która zagraża Ziemi! Złowrogie imperium szykuje się do inwazji na Ziemię (w ramach demonstracji siły unicestwia ziemski Księżyc!), mamy też spektakularne uratowanie biednego ludu z rąk oprawców i ostateczny pojedynek na miecze dwóch dawno nie widzianych przyjaciół…

Większość efektów specjalnych opartych została na wykorzystaniu tradycyjnych modeli i dekoracji. Nie zabrakło autentycznych detonacji – w wielu przypadkach zbudowano modele 1:1. Japońska produkcja cechuje się szybkim montażem sekwencji bitew – gdy już zaczyna się przysłowiowa demolka, trwa wydawać by się mogło w nieskończoność… Zastanawiamy się wówczas co jeszcze może zostać wysadzone w powietrze? Czy ktoś z asystentów od efektów przetrwał?

Ciekawostka przyrodnicza: w kosmosie można przebywać bez specjalnego skafandra, wystarczy założyć maskę tlenową i odepchnąć się naśladując pływanie żabką. Acha, no i można skakać ze spadochronem…

Written by: Paweł L.

Szeruj to!

 

Komenty FB

komentarzy

Komercha

2 Komentarze(y) na Message From Space/Uchu kara no messeji

  1. Przepraszam, miałem ciężki dzień, muszę się upewnić…czy ja naprawdę przeczytałem tu słowo "orzeszki"..?

  2. Tu można obejrzeć trailer tej niezwykłej produkcji 🙂
    http://www.livevideo.com/media/playvideo_fs.aspx?fs=1&cid=1AEC7C39E32C474785E61F541013D59E

    http://www.youtube.com/watch?v=yxoa8CInnsY – a to jest "teledysk" zrobiony do utworu Prodigy.

    Oglądając to mam wrażenie, że Lucas widział tę produkcję i, tak jak japońce skopiowali jego pomysły, tak on nie pozostał im dłużny. Widać, że spodobały mu się niektóre pomysły i wykorzystał je w "Imperium kontratakuje" oraz w "Powrocie Jedi". Na dodatek mam wrażenie, że niektóre statki z Babylon 5 i Star Trek: Voyager (szczególnie rasa 8472) są wzorowane na pomysłach z tego filmiku 😉

Dodaj komentarz