Moon Patrol

Moon Patrol to jedna z tych gierek, które się zawsze pamięta. Nie ma bata. Nieważne w ile next-genowych tytułów jeszcze zagramy, Moon Patrol gdzieś tam w głowie zawsze będzie siedzieć. Gra powstała na automaty w nieznanym japońskim studiu Irem, a na terenie USA rozprowadzało ją Williams Electronics.

Na 8-bitowe Atari, wydało ją Atari, był to rok 1983. Co ciekawe, były dwie wersje Moon Patrol. Jedna, będąca bezpośrednią konwersją gierki z konsoli Atari 5200 (cecha charakterystyczna – brak logo Atari na starcie) i nieznacznie różniąca się grafiką wersja z podobno uszkodzonym miejscami dźwiękiem. Ciekawe, w którą grałem. W sumie nieważne, gra była świetna.

Moon Patrol był pierwszym tytułem wykorzystującym paralax scrolling czyli grafikę scrollowaną na kilku planach. Wrażenie głębi 2D otrzymywaliśmy poprzez wolniejsze przesuwanie się tła w stosunku do ruchomych obiektów położonych bliżej gracza. Załączony GIF wyjaśnia wszystko:

W grze, jako oficer Luna City patrolowaliśmy kosmicznym łazikiem niebezpieczny Sektor 9. Podzielony był na podsektory oznaczone od A do Z, a postęp patrolu obserwowaliśmy na umieszczonym u góry ekranu pasku. Nie było łatwo, choć – jak mawiają – w Czechosłowacji było gorzej. Na patrolu trzeba było się wykazać nie lada zręcznością przeskakując nad kraterami, minami i przy okazji ostrzeliwując działkiem atakujące nas z góry UFO czy stojące na drodze głazy a później czołgi.

Latających spodków były trzy rodzaje z czego najniebezpieczniejsze były te złożone z 3 kwadratów co zrzucały robiące kratery granaty. Trzeba było pilnie obserwować i przewidzieć trajektorię granatu, by dobrze wyliczyć nadchodzący skok. Moon Patrol nie miał końca, gdyż osiągnięcie sektora Z przenosiło na wyższy poziom i początek gry.

Moon Patrol ukazał się również na C-64, Atari ST i na kilku starożytnych konsolach, jak Atari 2600 czy 5200. Dziwna natomiast historia przytrafiła się na Spectrum, na które Moon Patrol zostało również przekonwertowane i nawet zrecenzowane przez Crash! Magazine, ale jakimś dziwnym trafem nigdy nie trafiło na sklepowe półki.

Tyle myślę na dzisiaj. Mimo prostoty, Moon Patrol był doskonały, wciągał i uzależniał. Nic więcej nie trzeba pisać.

Komenty FB

komentarzy

Komercha

8 Komentarze(y) na Moon Patrol

  1. No wiec KULT nie ma co zaprzeczać, grajac w to cudo zawsze czulem klimat "alei potepienia" ale nie pytajcie dlaczego, pewnie przez czadowy pojazd.

    Byl czas gdy z kolegami z podworka gralismy na zmiane sluchajac przy tym Beastie Boys " Licensed to III" na caly regulator ale nie pytajcie dlaczego, pewnie dlatego ze muza pasowala.

    To byly czasy!

  2. Podobno w ekranizacji Moon Patrol ma zagrać Moon Bloodgood (Journeyman, Pathfinder)!

  3. MOON PATROL, to nie jest klut, to jest zajebutny MEGA-KULT !!! Dlaczego jeszcze nie ma re-make'u na PC ???!!!

  4. Horror ====> Literówka przecież, jakbyś grał kiedyś w Moon Patrol, to byś rozumiał czemu tak się podjarałem, że ją strzeliłem 😉

  5. dżast ej dżołk. oczywiście żę grałem i rozumiem super zapał , mi ciary przechodzą po plecach jako pomyślę tylko o Pirates na C64. Słowo spodobało mi się bo nadaje nowego wymiaru takiemu zjawisku jakim jest kult czegoś. Więc niech sobie wszystko inne będzie kultowe , naprawdę fajne i warte jest tylko to co jest klutowe 🙂

  6. Hehehe – zgadzam się z kolegą horrorem 🙂 Klut jest słowem kryptycznym 🙂

  7. Dobra, mogę być godfatherem klutowości 😉 Tylko zupełnie nie wiem czemu klut kojarzy mi się z glut ??? 😀

Dodaj komentarz