Jack's dead, my friend…

Ostatnie dni obfitują w viralowe ataki Jokera i jego kumpli, budujących impet przed premierą The Dark Knighta. W związku z powyższym przyjrzyjmy się kilku filmikom o przygodach gościa na biało i gościa na czarno.

Zaczniemy od latynsko-gotyckiego lansu w postaci zajebistego Arkham Asylum:

Natomiast teraz chłopaki z Bat in the Sun Productions przypomną Wam, dlaczego nie należy chodzić do teatru:

I tej samej ekipy klimatyczna reminiscencja z „Killing Joke”:

Teraz klasyk – na pewno znany wszystkim miłośnikom Jokera, Batmana, Aliena i Predatora. Kiedyś nawet zmylił chłopaków z AICN, którzy pomyśleli, że kręci się nowy Batmana – na długo przed Begins. Zapraszam na Batman: Dead End.

Dorzucam dwa kultowe fantrailery Batmańskie. Najpierw Grayson, opowiadający o trudnym życiu Robina i jego kumpli z DC:

… a potem World’s Finest, gdzie właściwie mamy więcej o Supermanie niż o Jokerze czy Batmanie, ale też jest w dechę:

Tradycyjnie coś z Lego. Tym razem z oszukanego, komputerowego Lego…

I na zakończenie jak zwykle mega wyczad. Najlepszy fragment najlepszego filmu o Batmanie ever. A gdzie Joker? – zapytacie. Na statku, odpala bombę w rekinie!

To wszystko na dziś. W Tubie YouTuba za tydzień przedstawimy, dlaczego należy mieć w domu spray na borsuki.

Komenty FB

komentarzy

Komercha

Dodaj komentarz