Ingloroius Bastards się robi???

Po nich choćby potop

Powraca temat filmu, który w swojej utopijnej koncepcji byłby bez wątpienia największym dokonaniem ludzkości ever. Mowa oczywiście o Inglorious Bastards, do których Tarantino chciał w swoim czasie zaangażować Stallone’a, Schwarzeneggera i Willisa.

Oczywiście teraz wypiera się tych słów i mówi, że film powstanie, ale obsada jeszcze nie jest ustalona. Quentin pisze scenariusz bez bazowania na konkretnych aktorach. Tym niemniej projekt posuwa się do przodu.

Jeśli ktoś nie wie, Inglorious Bastards opowiada o grupie amerykańskich żołnierzy, którzy w czasie WW2 stają przed plutonem egzekucyjnym za swoje występki. Jednak mają jeszcze jedną szansę – winy będą im darowane, jeśli wykonają samobójczą misję na terenie okupowanej Francji… Czuję powiew klasyki.

Komenty FB

komentarzy

Komercha

Dodaj komentarz